czwartek, 21 września 2017

Zmiany

Dobra, przyznaję, może ostatnio trochę przesadziłam z narzekaniem. Ale do ponarzekania sobie miałam święte prawo. No i powód. Przez moment sobie pomyślałam, że może powód nie był zbyt dobry, że może przesadzam, ale od najbliższych mi osób usłyszałam, że prawdopodobnie idąc na dowolny inny kierunek też bym się denerwowała, że z tego czy innego powodu źle wybrałam, oraz że strach przed czymś nowym jest naturalny, a jeżeli po miesiącu czy innym czasie stwierdzę, że to nie dla mnie, to zawsze mogę coś zmienić.


Coraz bardziej mam ochotę założyć nowego bloga "codziennego". Nie z powodu komentarzy lub ich braku (chociaż tak to może wyglądać), ale z powodu tego, jak jednak ciężko mi się tu pisze. No i mi wstyd za początki tego bloga, kiedy w kółko pisałam o Tumblrze i o nazistach. To pewnie trochę dlatego, że już tak jakby wyrosłam z tego zainteresowania - za rok żałowałabym tego, że pisałam tu o Karlu-Ottonie, a za kolejny rok, że tak się chwaliłam oglądaniem Szkoły. A jeśli nie samego faktu, że o tym pisałam, to sposobu, w jaki to robiłam, bo w sumie bardziej o to wszystko się rozbija. Teraz chyba wiem, jaki powinien być blog takiego typu, w sensie lifestylowo-pamiętnikowy, to znaczy jaki powinien być taki blog w moim wykonaniu. Na tym gimnazjalno-licealnym, który zawiesiłam dwa lata temu, chyba próbowałam być zbyt poważna, chociaż wtedy całkowicie taka nie byłam, poza tym nie dzieliłam się właściwie swoim życiem prywatnym, pamiętam, że raczej siliłam się na poważne przemyślenia dotyczące poważnych tematów. Tutaj przesadziłam w drugą stronę - mnóstwo niby śmiesznych żartów i pseudoironicznych uwag wplecionych w opowieść o tym, co jadłam na obiad i w jakim sklepie byłam. Niby byłam szczera i wyluzowana, ale chyba nie w taki sposób, w jaki powinnam być. Na takim nowym blogu musiałabym być pośrodku - mówić o poważnych rzeczach, kiedy jest taka potrzeba, ale też o sobie i swoich zainteresowaniach, oczywiście bez przesady.
Także tego. Szykują się zmiany, i to myślę, że w najbliższym czasie. Nie wiem, jak będzie wyglądał TEN blog za jakiś czas i gdzie dokładnie poinformuję o zmianach, ale jeśli ktoś będzie mnie dokładnie śledził, to myślę, że wszystkiego się dowie.
#Label1 a:link { text-transform: uppercase; letter-spacing: 0px; color: #18171e; background: #d0ac76; border-bottom: 1px solid #ffffff; font-size: 11px; display: block; text-decoration: none; padding: 5px; margin: -7px -10px; text-align: center; border-radius: 50px 50px 50px 50px; opacity: 1; transition:all 2s; -moz-transition:all 2s; -webkit-transition:all 2s; -o-transition:all 2s; } #Label1 a:hover { color: #d0ac76; box-shadow: 0px 20px 0px #18171e inset, 0px -20px 0px #18171e inset; text-decoration: none; transition:all 1s; -moz-transition:all 1s; -webkit-transition:all 1s; -o-transition:all 1s; }