wtorek, 21 lipca 2015

Bezcenne


Szukałam jakiegoś obrazka do postu i znalazłam zdjęcie z Tygodnia Kultury Śląskiej z podstawówki, piąta klasa dokładnie. Ja jestem ta, co stoi. Kocham swój region, występy na TKŚ były zarąbiste. (Bez ironii).



Jest wtorek, słońce świeci (teraz już nie, zaczęłam jeszcze wczesnym wieczorem), budowa prawie skończona*, oglądam obrazki - teraz dla odmiany na telefonie - i po raz kolejny ogarnia mnie to piękne uczucie wolności. Mieć tylko dwa blogi, gdzie nic mnie nie ogranicza, nie gonią terminy oraz gdzie nie mam zamiaru się przejmować - bezcenne!


*Mam z okna widok na budowę szpitala w zaawansowanym stadium, niedługo pewnie skończą.


A w piątek - wyjazd na wieś. Będzie fajnie, jak zawsze. Znowu będzie bieganie do sklepu po lody i soczki, szukanie kanałów w telewizorze, obserwowanie zachodów słońca z tarasu, opalanie się w hamaku, no i czytanie.
Na 200% zabieram ze sobą "Dzienniki" Goebbelsa i biografię doktora Mengele. Przepraszam, źle powiedziałam, będzie idealnie! < 3



Rozmowa z mamą sprzed chwili:
"- Ktoś się poszedł myć?
- Nie, tata się poszedł myć."


Tym radosnym akcentem kończę na dziś.

2 komentarze:

  1. Świetne zdjęcie :D
    Masz tyle, ile Ci wystarczy do samorealizacji i wolność od terminów. Oby ten stan rzeczy się utrzymał. Równowaga jest ważna.
    Milego wyjazdu!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem. ^^

      Miłego wyjazdu jeszcze zdążysz mi życzyć, nie widzę powodu, abym do piątku (włącznie) nie miała tu pisać codziennie (wkręciłam się), ale i tak dziękuję. ;)

      Również pozdrawiam!

      Usuń