niedziela, 23 sierpnia 2015

Święto Wojska Polskiego w moim mieście

Dzisiaj w moim mieście odbyły się przeniesione z zeszłego tygodnia obchody Święta Wojska Polskiego. Męczy mnie opisywanie, gdzie byłam i co dokładnie robiłam, powiem tylko, że najbardziej rajcowały mnie rekonstrukcje: bitwy z III Powstania Śląskiego i Kampanii Wrześniowej. Z tej drugiej mam foty.














Były też stanowiska pełne rozmaitych rozmaitości dla fanów militariów - od książek o fortyfikacjach przez wszelkie gadżety do mundurów. Ja wycyganiłam breloczek z nabojem i replikę Krzyża Oświęcimskiego.



Brat mi powiedział, że powinnam raczej zapytać o Krzyż Żelazny (o moim zainteresowaniu nazistami oczywiście wszyscy wiedzą). A z rodzicami potem się śmiałam, że kupimy granat ręczny, który wezmę do szkoły jako pamiątkę z wakacji, żeby zobaczyć reakcję nauczycieli.


Tak by the way, wkurzają mnie wszystkie te gadki, że zbliża się szkoła. Został przecież jeszcze tydzień wakacji! Co prawda zaczęło się już kupowanie zeszytów, zamawianie podręczników i zastanawianie się nad kupnem plecaka, ale co się nasiedzę w domu z dala od znajomych, to moje.
Aż sobie napiszę o tym osobnego posta jutro.


Dziś w nocy lub jutro pojawi się wspomniane wczoraj opowiadanie. Wyczekujcie.

2 komentarze:

  1. U mnie nie było nic poza uroczystościami na cmentarzu wojskowym, więc nie mam się czym chwalić.
    Breloczek mi się strasznie podoba :D
    Czekam na opowiadanie.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jeszcze rok temu nic nie było, ale w międzyczasie zmienił nam się prezydent miasta i jakoś więcej się dzieje.
      Wiem, jest super ♥

      Również pozdrawiam :*

      Usuń