środa, 2 września 2015

1 września...

(tak, wiem, że jest drugi września.)


Dzisiaj okazało się, że po raz pierwszy od dziesięciu lat nie będę pierwsza w dzienniku! Pierwszy i ostatni raz miałam tak w zerówce. >.< Wtedy miałam w grupie dziewczynę z nazwiskiem zaczynającym się na Ba - moje zaczyna się na Bi, skazując mnie później na pierwszy numerek w dzienniku - a teraz do mojej klasy doszedł chłopak z nazwiskiem na Bą.
Tyle wygrać!






Miałam to wstawić wczoraj, ale że zapomniałam, to daję dziś.



Zastanawiam się, czy koleżanka dziś nie odzywała się do mnie przez atmosferę początku września, czy przez to wczorajsze. xD A tak na serio to nie było okazji do pogadania. To było dopiero wczoraj, nie powinnam schizować.


Zastanawiam się też, czy cztery rozszerzenia (polski, historia, wos, geografia) i dodatkowe zajęcia (godzina angielskiego więcej niebędąca typowym rozszerzeniem) to na pewno dobry wybór. Życie mnie skrzywdziło, mam za dużo zainteresowań. >.< Już mam w miarę gotowy plan lekcji, codziennie zaczynam o ósmej, trzy razy mam osiem lekcji (= powrót do domu po czwartej). Chociaż tyle, że te pozostałe dwa razy mam ich sześć. xD No i polski był narzucony z góry (humana w LO) i nie miałam większego wyboru (a z tego zestawu najmniej mnie interesuje) - mniej wyrzutów sumienia, że niby za dużo na siebie biorę. Huehue.


Dobranoc!

4 komentarze:

  1. Boszszsz... ale jesteś kujonem :P zazdroszczę w sumie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem xD Koleżanka mi też mówi, że nie jestem człowiekiem. :)

      Usuń
  2. Nigdy nie znałam tego bólu, zawsze plasowałam się w drugiej lub trzeciej dziesiątce ze swoim nazwiskiem, ale musi to być dla Ciebie frustrujące.
    Rozszerzenie z gegry i wosu, skąd ja to znam? :D Ale miło wspominam ilość wpajanej wiedzy, przynajmniej na maturę szłam bez obaw (choć pisałam z podstawy).
    Jeśli wśród rozszerzeń są przedmioty, które Cię interesują, to jestem pewna, że dasz sobie radę ;)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bycie pierwszym w dzienniku przez tyle lat było dziwne i trochę frustrujące. ;)
      Wszyscy mi mówią, że dam sobie radę, więc może rzeczywiście tak będzie? :3

      Usuń