czwartek, 17 września 2015

Giaur

Chyba właśnie dorobię się drugiej lektury w moim życiu, której nie przeczytałam w pierwszym terminie. Nauczycielka polskiego zadała nam "Giaura" do czytania, teoretycznie na jutro. I nie, wcale nie spędziłam godziny na YouTube, zamiast mieć z głowy czytanie. Moje szczęście, że pani nie robi testów na początek omawiania lektury, tylko na koniec. xD Ale w sumie, noc jeszcze młoda, a jutro mam na trzecią lekcję, więc...

Uprzedzając pytania - pierwszą lekturą ever, której nie przeczytałam - to znaczy przeczytałam, ale nie w pierwszym terminie - były "Kamienie na szaniec" w trzeciej gimnazjum. Wiem, że dużo ludzi to ceni, ale ja nie zdzierżyłam w pewnym momencie.


EDIT: Po łebkach, ale przeczytałam! Jestem z siebie dumna. :3 Nie wiem właściwie nic, ale trudno. xD



Dlaczego czytasz książkę, której nie możesz znieść?!
Bo jestem śmieciem i lubię się torturować, następne pytanie?



Oglądałam dziś telewizję i zaczęłam się zastanawiać, czy by nie wrócić do opowiadania o miłości dziewczyny i księdza. Nie byłoby to samo, co kiedyś (bo takie jedno prowadziłam xD), ale z podobnym motywem. Ktoś coś? :3

6 komentarzy:

  1. dziewczyny i księdza, powiadasz?... :P

    kurcze, aż tak się przejmujesz zadanymi lekturami? ;) szacun!! ja to jednak jestem kiepskim uczniem w takim razie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiadam :D
      Lekturami się przejmuję, bo lubię ogólnie polski. ;)

      Usuń
    2. Nie pozostało mi nic innego jak pochwalić postawę koleżanki! :)

      Usuń
  2. Historia Łucji i Macieja była świetna, więc mnie powrót do niej bardzo cieszy! ;)
    Czytałam tylko jakąś część Giaura z tego, co pamiętam, i mnie się podobał. Bo mnie się w ogóle dekadenci podobali :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, nie będzie to konkretnie ta sama opowieść, bo wiem, że powrót do historii Łucji i Macieja i tak by nie wypalił. Ale będzie podobny wątek. ;)
      Może jak spróbuję jeszcze raz przeczytać, to mi się spodoba.

      Pozdrawiam :)

      Usuń