piątek, 25 września 2015

Hess, my dear!

[Właśnie skaczę po pokoju jak debil z długopisem w ręce i śpiewam piosenki z Five Nights at Freddy's.]


Mam taki problem z fajnymi snami, że jak rano się budzę, to chociaż cieszę się, że się wydarzyły i je pamiętam, to z drugiej strony mogłyby trwać i trwać...
Dzisiaj śniło mi się, że chodziłam do niemieckiej szkoły z internatem w czasach około drugiej wojny światowej, i moją placówkę wizytowali Adolf Hitler i Rudolf Hess. Zostali na noc, i Hess wybrał sobie mnie na osobę, którą wypyta o atmosferę w szkole i różne inne, i potem w środku nocy siedzieliśmy na jakimś balkonie i rozmawialiśmy.
TO BYŁO PIĘKNE *.*
Boże, ja chcę więcej takich snów!


Wczoraj pierwszy raz od dawna obudził mnie budzik. Wcześniej budziłam się sama, pół godziny wcześniej, tak jak dziś. Może to głupio zabrzmi, ale muszę chodzić później spać, żeby dłużej spać rano.


Również wczoraj ściągnęłam sobie płytę "Przetrwać, by zwyciężyć" Honoru i wrzuciłam na telefon. A potem mi odwalało na przystanku. xD I w autobusie. I telefon mnie znienawidził. Ale już przemówiłam mu do rozsądku.

No i na luźnej lekcji poczyniłam taki oto rysunek:



Mieliśmy zajęcia z profilaktyki z panią z biologii i skończyło się na tym, że niby parę osób z nią rozmawiało, ale generalnie każdy robił co chciał. To narysowałam. :)


Kończę powoli, bo chciałam chwilę jeszcze poczytać, a muszę iść wcześniej spać, jutro wstaję na imprezę urodzinową taty.

2 komentarze:

  1. Też mam dziwne sny, ale mnie one nigdy nie jarają. Nawet, jak śni mi się ktoś, kto może być wyobrażeniem jednego mojego bohatera.
    Ale cieszę się, że Twoje sny dostarczają Ci radości :D
    To wygląda jak zakonnica... o.o
    Zaraz wpadnę na tego bloga zlustrować szablon. Ale jesteś pewna, że poprowadzisz go do końca? Bo chyba pamiętasz, że ja obiecałam Cię skopać, jak porzucisz któryś blog?

    Dobranoc! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się ostatnio jaram moimi snami. Jak wszystkim, co dotyczy Trzeciej Rzeszy. :3
      Wiem, że wygląda jak zakonnica, ale nie do końca taki był zamiar. Chociaż przyjmuję każdą interpretację. ;)
      Tak, jestem pewna, że poprowadzę go do końca. Mam w pamięci Twoje groźby :P Teraz postanowiłam zakładać tylko blogi, którym wiem, że podołam, i czuję, że teraz tak będzie.

      Dobranoc.

      Usuń