sobota, 12 września 2015

"Lights, they blind me"

Zepsułam sobie sznurek przy firance, bo mi się wkręcił w roletę i go za mocno wyszarpywałam. ;_;


Wiem, co jeszcze miałam napisać wczoraj a propos szkoły!
Na polski mamy przygotować minireferat na wybrany temat związany z romantyzmem, który właśnie zaczęliśmy przerabiać. Mi nauczycielka narzuciła temat, mówiąc: "Myślę, że Hania może nam przygotować referat o gotycyzmie, bo to wpisuje się w jej zainteresowania".
Żeby było jasne: po raz pierwszy o gotycyzmie usłyszałam na lekcji trzy dni wcześniej, a definicję ogarnęłam, jak pani mi zadała referat. I nie, nie wpisuje się w moje zainteresowania. No dobra, może trochę tak, bo mam sentyment do średniowiecza i gotyku i pokazałam to w pierwszej klasie, ale trudno być naprawdę zainteresowanym czymś, o czym się w życiu nie słyszało. xD Nie oprotestowałam tego, bo przynajmniej nie musiałam męczyć się z wyborem tematu, ale gdyby pani się dowiedziała, jakie są moje prawdziwe zainteresowania (czyt. Trzecia Rzesza), to by się chyba przeraziła.


O, właśnie, moja wychowawczyni powiedziała mojej klasie w któryś dzień, że na długich przerwach będzie z każdym indywidualnie rozmawiać. Od razu pomyślałam, że jeśli będzie nas pytać o zainteresowania albo poglądy, to będzie dziwnie.







Piosenka tygodnia!
Nie żebym coś takiego prowadziła wcześniej, ale w ostatnich dniach szczególnie słucham powyższego utworu. Jest w nim coś hipnotyzującego. ♥


No i ostatnia rzecz - dzisiaj przy odrabianiu pracy domowej zakochałam się w podręczniku do rozszerzenia z wosu. Jest w nim temat o ideologiach (nazizm, faszyzm itp.). I nawet nie chodzi o cały ten temat, tylko o zdjęcie, jakim jest opatrzona wzmianka o Holocauście.



Jako że pewnie nie wiecie, co tak właściwie jara mnie w tym zdjęciu, poza tym, że dotyczy mojego ulubionego tematu, to zaraz wam powiem.
Widzicie tych czterech esesmanów z przodu, prawda? Jeśli mogę was prosić, skupcie swoją uwagę na tym najbardziej wysuniętym na prawo, z ręką uniesioną na wysokość piersi.
Moi państwo, patrzycie właśnie na doktora Mengele.

Skąd to wiem? A stąd:



Biografia Mengelego z wkładką ze zdjęciami tak bardzo. ♥

Nie jest to to samo zdjęcie, ale jak porównacie, to widać, że jest z tej samej serii.

Nie żeby coś, ale teraz jeszcze bardziej się cieszę, że wzięłam rozszerzenie z wosu. ^^

2 komentarze:

  1. A ja bym oprotestowała, bo pewnie znalazłoby się coś lepszego. W ogóle nie rozumiem, jak nauczyciel może sądzić, że w jakiś sposób poznał ucznia do tego stopnia, że zna jego zainteresowania. Może to wina tego, że moja wychowawczyni w LO aż za bardzo chciała wchodzić z butami w życie pozaszkolne swoich wychowanków, ale niemniej jest to dla mnie dziwne.
    Jarasz się takimi rzeczami, że aż mnie to bawi :D Ale przynajmniej na każdym kroku możesz być zaskakiwana ;)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że i tak ten referat muszę zrobić, poza tym temat nie jest taki zły. No i średnio lubię kłócić się z nauczycielami. W sumie moja polonistka jest jednym z tych nauczycieli, którzy znają mnie lepiej, ale rzeczywiście, trochę to dziwne.
      Zaskakiwana jestem dzięki temu bardzo często. ^^

      Również pozdrawiam :)

      Usuń