sobota, 19 września 2015

Stepy polityczne

Dzisiaj miałam robić zadanie domowe z polskiego - skończyło się na tym, że nauczyłam się "Stepów Akermańskich" Mickiewicza, chociaż nie musiałam. xD


Odkurzanie skłania do przemyśleń. Wczoraj na religii rozmowa zeszła na temat polityki i koleżanki stwierdziły, że nadawałabym się na prezydenta, że mam iść do polityki i zmieniać prawo. Jedna z nich nawet powiedziała, że to moje powołanie.
Oczywiście ja uważam, że pasuję do polityki jak pięść do oka. Nie powiem, że to kwestia osobowości - kiedy to pomyślałam, to mi się przypomniało, z kim dzielę/dzieliłam osobowość INTJ i w takim układzie pójście do polityki jest jak najbardziej wskazane - ale czuję, że bym się nie odnalazła.





No i przy odkurzaniu stwierdziłam, że na razie nikogo nie będę wyprowadzać z błędu, ale do jakiejkolwiek partii wstąpię dopiero wtedy, gdy wybuchnie wojna światowa i przynależność partyjna będzie decydować o moim życiu.



Ostatnio wróciłam do mojej obsesji sprzed trzech lat, jaką jest granie w gry. Przypomniałam sobie, z jaką pasją potrafię w nie cisnąć. Nawet nie wiecie, jakie szukanie ukrytych obiektów zdaje mi się teraz fascynujące! Nie ma co prawda rzeczy bez wad - pobieranie na komputer to najdłuższe minuty życia - ale potem jest najlepiej!

Aż sobie zaraz pójdę w coś jeszcze pograć. :3

2 komentarze:

  1. Czasami ludzie znają nas powierzchownie i już wyrabiają sobie opinię o naszej przyszłości. Skoro wiesz, że nie chcesz iść tą drogą, to nie idź.
    Grałam w gry, mając lat trzynaście, później przerzuciłam się na oglądanie seriali w sieci i tak już zostało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę szła, chociaż świadomość, że według niektórych pasowałabym do polityki, jest nawet zabawna. :D
      Próbowałam kiedyś przerzucić się na seriale, ale na razie do gier mam mimo wszystko więcej cierpliwości. :)

      Usuń