piątek, 23 października 2015

Oszczędność piniondzów (i czasu)

Jesteśmy w gimnazjum. To nie chodzi o kolor włosów, tylko o kolor duszy.
Ten cytat zrobił mi wczorajszy dzień.
W sumie jest w tym jakaś prawda. Gimbaza to stan umysłu, wiem coś o tym.



Czasami dręczy mnie taka ogromna ochota, żeby jak najostrzej skrytykować tu niektórych ludzi za ich wygląd albo za muzykę, jaką tworzą (jeśli to muzycy) lub jakiej słuchają (jeśli to zwykli konsumenci). A najchętniej jedno i drugie na raz.
A potem mi się przypomina, że sama słucham Honoru i nie grzeszę urodą, i mi przechodzi.

Ale serio, jak czasami widzę niektórych piosenkarzy/piosenkarki i jeszcze ich słyszę, to mi się żołądek wywraca do góry nogami i próbuje wyjść na spacer, tak mi źle wtedy.


Dzisiaj poczyniłam jedną z najważniejszych decyzji w moim życiu. Kojarzycie może Radka Kotarskiego, twórcę Polimatów? (tak, wstawiłam link do Facebooka, tam znajdziecie inne odnośniki). Wydał ostatnio książkę, i w niedzielę jest spotkanie autorskie w Katowicach. Jako że największe "fanostwo" mi już przeszło, to miałam wybór: pojechać, kupić książkę i posiedzieć na spotkaniu z poczuciem marnowanych pieniędzy i czasu, ale ze spotkaną znaną osobą, albo to olać i wydać piniondze na coś innego.


Dylemat chwilę miałam, ale w końcu już wczoraj wieczorem zdecydowałam, że nie pojadę. Wolę mieć inną książkę i wolną niedzielę.
Nie wiem czemu, ale dzięki temu poczułam się taka bardziej... dorosła. No i w ogóle mi jakoś tak lekko.

A najlepsze było to, że wczoraj powiedziałam o tym spotkaniu rodzicom, z zaznaczeniem, że tylko ich informuję. Dzisiaj wróciłam do domu, a mama mi mówi, że siostra może ze mną pojechać. Najpierw powiedziałam, że się zastanowię, ale byłam przekonana, że nie pojadę.
Uwielbiam, jak ktoś nadinterpretuje to, co mówię, i chce mnie uszczęśliwić na siłę. Doceniam to, że wszyscy chcieli dobrze, ale no.
No i jutro jadę z koleżanką do kina i wydam trochę pieniędzy, no i nie chcę tracić dwóch dni z weekendu.


Dobranoc!

2 komentarze:

  1. Widać, że dojrzale do tego podeszłaś z uwzględnieniem zalet i wad pojechania na to spotkanie.
    Jestem dumna! :3

    OdpowiedzUsuń