piątek, 16 października 2015

Pierwszy kwartał za nami!

Kartka z kalendarza: 16 października 1946 roku na podstawie wyroków zapadłych w procesach norymberskich dokonano egzekucji dziesięciu hitlerowskich zbrodniarzy wojennych.
Tak, wiem, jestem nudna.


Pamiętacie, jak ostatnio pisałam o konkursie na Facebooku? Ostatecznie wczoraj zdecydowałam, że spróbuję swoich sił i na razie zanosi się, że będzie dobrze, bo jest 5 egzemplarzy książki do wygrania, a odpowiedzi konkursowe są dwie razem z moją. Konkurs trwa do niedzieli, więc może konkurencja się nie obudzi, hoł hoł.

Kontynuowałam też mój "risercz" w sprawie kierunków studiów. Wczoraj ogarnęłam charakterystykę sztuki pisania i perspektywy zawodowe - uświadomiłam sobie wtedy, że to w sumie taki typowy polski, a że ja jestem takim nietypowym humanistą, który obiecał sobie nie wiązać przyszłości z szeroko rozumianą polonistyką, to zrezygnowałam. Z perspektyw zawodowych zaciekawiło mnie jedynie bycie prozaikiem, a to nie jest jedyne, co chcę w życiu robić - chcę mieć jakiś inny zawód, a pisanie traktować nie jako właściwą pracę, ale jako mniej lub bardziej zobowiązującą pasję. Zawsze mogę też skończyć dwa kierunki i zawodowo pisać książki historyczne czy coś w tym rodzaju, bo w sumie kto mi zabroni. :D
A tak na serio to trochę mi to ułatwiło, mam jeden kierunek do wyboru z głowy.



Dobre informacje są takie, że... ten blog istnieje od równych trzech miesięcy! Szczerze mówiąc, w lipcu spodziewałam się, że My little world umrze tak szybko, jak się narodził, czyli w ciągu paru dni, zwłaszcza że po drodze byłam na dwutygodniowych wakacjach na wsi, co nigdy nie ułatwiało mi bycia obecną w Internetach. A tu proszę, rozhulałam się, że hej!
Niech tylko dostanę nowy szablon, to już w ogóle będzie najlepiej.
Jeśli macie jakieś przemyślenia o mojej osobie po tym kwartale, to śmiało dzielcie się nimi w komentarzach!

2 komentarze:

  1. Dzięki Tobie dowiedziałam się czegoś nowego.
    Życzę Ci powodzenia w konkursie :)
    Chciałam iść na sztukę pisania, ale jest tylko dzienna na UŚ, więc porzuciłam ten pomysł. Poza tym moja pisanina nie jest taka zła i tego się będę trzymać!
    Gratuluję trzech miesięcy! Przez te tygodnie i notki poznałam Cię lepiej i mam nadzieję, że w przyszłości spotkamy się na trochę dłużej niż tę chwilę na ubiegłorocznych TK.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. I dziękuję. :)
      Ja raczej wybiorę się na studia dzienne, bo na razie nie widzę przeciwwskazań, skupiłam się na tych perspektywach zawodowych. Tak samo uważam, że moje pisanie nie jest najgorsze, więc dokształcę się w innym kierunku.
      Dziękuję! Też mam taką nadzieję. Prędzej czy później się zorganizujemy. :)

      Również pozdrawiam!

      Usuń