środa, 14 października 2015

Sprawdziany i studia

Powinnam teraz powtarzać rzeczy na jutrzejsze trzy sprawdziany i kartkówkę*, ale stwierdziłam, że zamiast tego napiszę tutaj, bo w sumie czemu nie!
Jeżeli nie napiszę nic do najbliższego poniedziałku, to wiedzcie, że to z powodu natłoku stresu sprawdzianowego. Może być tak, że jutro przyjdę do domu, położę się i... Chciałam powiedzieć, że prześpię trzy dni, ale w piątek jeszcze muszę iść do szkoły. >.<


Z ciekawości przejrzałam sobie dzisiaj kierunki oferowane przez Uniwersytet Śląski. Trochę mnie kusi historia ze specjalnością archiwalną i zarządzaniem dokumentacją. To jeszcze nic pewnego, bo biorę też pod uwagę kilka innych kierunków, ale pomarzyć mogę. xD A tak na serio, to jestem w takim momencie życia, że nie mam pojęcia, co z nim zrobić - nie zdziwcie się, jeśli skończę na ekonomii albo innej administracji. Nie powiem, że pójdę na mechatronikę czy coś takiego, bo to w ogóle nie byłabym ja, ale generalnie i tak może być różnie. Niby to zależy od przedmiotów, jakie będę pisać na maturze, ale podobno historia wpuszcza na ekonomię, także tego.


Mam jeszcze jeden dylemat. Jedna strona na Facebooku organizuje konkurs, w którym można wygrać książkę, którą w sumie chciałabym przeczytać. I teraz pytanie: zaryzykować, wysilić się i wziąć udział, czy - jako że w internetowych konkursach zazwyczaj przegrywam - spisać konkurs na straty i kupić książkę za własne piniondze?
Skłaniam się ku tej drugiej opcji - trochę też dlatego, że zadanie jest na kreatywność, a moja wena ma za dużo urlopu w tym roku. Jednak mam czas do niedzieli, może mnie olśni.


*W tak zwanym międzyczasie - znowu pisałam notkę kilka godzin - ogarnęłam mniej więcej te lekcje. Powinno być w miarę dobrze.


Na dobry koniec - piosenka tygodnia!
Znalazłam ten remix dzisiaj, bo mi się trochę nudziło, i jestem oczarowana.




Dobranoc!

PS. Jak sądzicie, jeśli już tu wrzuciłam jakąś piosenkę/obrazek, to mogę go potem wrzucić ponownie? Bo mam trochę takich uniwersalnych rzeczy, ale nie wiem, czy wypada korzystać z "odgrzewanych kotletów".

2 komentarze:

  1. Czasami takie odpuszczenie nauki i pisanie sprawdzianów bez powtórki pokazuje, ile przyswaja nasz mózg. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie/poszło dobrze :)
    Ile ja miałam planów, będąc w drugiej licealnej? Kilka. A jakoś nie wszystko wyszło.
    Tylko się nie rozdrabniaj na wielw kierunków, bo możesz trafić tam, gdzie nie będziesz się realizować.
    Odgrzewane kotlety też są dobre ;)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapowiada się, że poszło całkiem dobrze, ale nie uprzedzajmy faktów. :)
      Na razie się rozdrabniam, bo - tak jak napisałam - właściwie to nie wiem, co tak naprawdę chcę robić. Ale jestem pewna, że wolę iść na jakiś kierunek humanistyczny.

      Również pozdrawiam. :)

      Usuń