sobota, 14 listopada 2015

Fala

Miałam dziś napisać coś składnego, ale nie mogę, bo obejrzałam film i nie umiem się pozbierać. Rzadko kiedy płaczę na filmach, ale dzisiaj się rozpłakałam.
W ramach rekompensaty wklejam recenzję, którą napisałam na szkolnego bloga zaraz po seansie.





„Fala” to niemiecki dramat z 2008 roku.
Uczniowie liceum dzielą się na grupy, w których przez tydzień mają realizować projekty naukowe. Jeden z nich ma dotyczyć autokratyzmu. Nauczyciel prowadzący, zajmujący się na co dzień historią, pyta podopiecznych, czy według nich w Niemczech mogłaby ponownie panować dyktatura. Szybko padają odpowiedzi: nie, teraz jesteśmy mądrzejsi, nikt podobny do Hitlera nie mógłby rządzić naszym krajem. Historyk postanawia przeprowadzić wśród uczniów eksperyment, nazwany „Falą”. Pozornie niewinny projekt wymyka się spod kontroli - „Fala” powoli staje się faszystowską organizacją terroryzującą szkołę, której przeciwstawiają się tylko nieliczni.

Film pokazuje, że na pewne działania reagujemy inaczej, niż mogłoby nam się wydawać. Czasem może wystarczyć zachęta ze strony autorytetu lub spotkanie silnej grupy, byśmy zaczęli niszczyć, działać agresywnie. Każdy z nas może mieć ciemną stronę, która zostanie odkryta dopiero w określonych okolicznościach.

2 komentarze:

  1. Najczęściej takie 'ekspertmenty' wymykają się spod kontroli i mają tragiczne skutki. Płacz jest zrozumiały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Końcówka mi tu szczególnie złamała serce :')

      Usuń