czwartek, 19 listopada 2015

Granice Bólu

Od ponad roku jestem tak bardzo zakochana w tym zdjęciu, że masakra. ♥


Zdjęcie pochodzi z filmu Granice Bólu, który po raz pierwszy widziałam w czerwcu zeszłego roku, drugi - w listopadzie zeszłego roku, a po raz trzeci i ostatni obejrzałam sobie go dzisiaj.
Za pierwszym oglądaniem w sumie jeszcze nie do końca zrozumiałam ten film i chociaż mi się spodobał i mnie poruszył, to dopiero od drugiego razu, kiedy to dotarł do mnie sens paru rzeczy, rusza mnie tak naprawdę. I od tego drugiego razu ryczę jak bóbr na końcówce. ;_;


Nigdy Cię nie poznam
Nie poznam nawet Twojego imienia
Ale spojrzałem Ci w oczy tak, jak mój ojciec spojrzał w moje
Od teraz Twoja historia należy tylko do Ciebie
Więc będziesz wolny
Staniesz się silnym mężczyzną
Mój synku...


Ale chociaż ryczę na końcówce, to to pomaga, naprawdę. Od paru dni było mi non-stop smutno, i zapytałam wczoraj jednej dziewczyny z Tumblra, czy ma jakiś pomysł, co z tym zrobić. Doradziła mi, żebym obejrzała jakiś film, który wiem, że mnie wzruszy i się wypłakała. Wybrałam sobie Granice Bólu i... udało się! Tak mi teraz lekko, że masakra.
Tylko poszłabym już spać, bo zawsze, jak popłaczę, to potem jestem senna.



Powiem wam coś zabawnego: plakat przyrównuje GB do Labiryntu Fauna i Cienia Wiatru. Cienia... jeszcze nie czytałam, to się nie wypowiem, ale jak chciałam obejrzeć Labirynt, to wyłączyłam chyba nawet nie po dziesięciu minutach, bo mnie znudził. To nie hejt, żeby nie było, ale zazwyczaj daję filmom właśnie około 10-20 minut, żeby mnie wciągnęły. Labirynt oblał mój test. Taki klimat, sorry.
Dobra, tak na serio to zwalam to na to, że w Granicach zagrał Àlex Brendemühl, który zagrał doktora Mengele w Wakoldzie. Ta miłość xD



Z rzeczy organizacyjnych: na pewien czas znika zakładka "Spis postów", muszę ją trochę przeorganizować. Ale jak znam życie, to nikt za nią nie zatęskni. xD

4 komentarze:

  1. Płaczę na wielu filmach, ale to zazwyczaj zasługa jakiejś sceny, nie całego filmu.
    Cień wiatru. Ale że książka? Czeka u mnie w kolejce na powtórne czytanie. W ogóle wzięłam się ponownie za Cmentarz Zapomnianych Książek. A Labirynt Fauna dostał u mnie bodajże ósemkę. Brutalność wojny i przerażający świat fantastyczny mbie wciągnęły.

    Dobranoc! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie cały film musi mieć specyficzny klimat, żebym się popłakała, pojedyncze sceny dodatkowo to podbijają.
      Tak, chodziło mi o książkę. Napisałam przecież: "Cienia... jeszcze nie czytałam", film chyba średnio da się czytać xD Chyba że z napisami, ale nie ujęłabym tego tak mimo wszystko xD

      Usuń
  2. zaciekawiłaś mnie bardzo tym filmem! muszę go koniecznie obejrzeć!

    :)

    OdpowiedzUsuń