czwartek, 5 listopada 2015

Happiness is the truth

SMIKE SENPAI MNIE ZAUWAŻYŁ!
Wracam sobie dzisiaj ze szkoły, a że wróciłam dużo wcześniej niż zwykle (5 lekcji tak bardzo), to sobie włączyłam komputer i zajrzałam na maila.
W tytułach maili zobaczyłam to:




Widzicie to co ja?
WIDZICIE TE TRZY TYTUŁY Z NAZWĄ?
Normalnie nie wierzę. *.*

Aż włączyłam sobie "Happy" Pharrella Williamsa, bo mi pasowała do humoru.



No i w sumie, jak Smike już zauważył, to i wam mogę pokazać moje zdjęcie w koszulce. :)


To jedno z moich najgorszych zdjęć (w kontekście wyrazu twarzy), ale koszulka to +\infty do wszystkiego.



A z takich innych rzeczy to nic ciekawego się u mnie nie dzieje. Mogłabym w ten weekend wyrwać się z domu i pojechać na Targi Książki do Katowic albo do koleżanki do Będzina, ale mi się nie chce. xD Byłby to trzeci tydzień z rzędu, kiedy wychodziłabym z domu w sobotę (kino i Wszystkich Świętych tak bardzo), a w sumie to tego nie lubię. A na książki i tak mam szlaban.

3 komentarze:

  1. Gratuluję! Wyobrażam sobie Twoją radość rozsadzającą Cię po mieszkaniu :D
    Co do Targów - może się pojawię w sobotę, jak tylko ogarnę, o której mam pociąg powrotny z zajęć. I jeśli jutro podołam całemu niedzielnemu projektowi.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po mieszkaniu to może nie, ale mój pokój dużo dzisiaj widział. :3

      Usuń