niedziela, 22 listopada 2015

Historia rozszerzona.

Zanim zapomnę: wywaliłam zakładkę "Spis postów", bo mi się zepsuła, i powróciliśmy do archiwum. Ze znajdowaniem pojedynczych postów może być trudno, ale ja jako autorka mam spis na moim pulpicie, a wy sobie poradzicie, jak będziecie musieli. ;)





Mina Hessa na tym zdjęciu odpowiada mojej, kiedy dzisiaj rano ogarnęłam, ile tak właściwie mam do nauczenia się na jutrzejszy sprawdzian z historii i jak mało z tego umiem.
Teraz umiem trochę więcej, bo przeczytałam cały dział z podręcznika i coś tam mi pewnie w głowie zostało, ale to była katorga. Boże, czemu ja tak nienawidzę starożytności... ;_; Na szczęście już praktycznie kończymy książkę i za niedługo zaczniemy średniowiecze, także jest dobrze. Pierwszy raz od jakiegoś czasu stwierdziłam, że mi się nie chce. A tak na serio to od jakiegoś czasu mało rzeczy mi się chce, ale dziś się sobie do tego przyznałam. :) Stwierdziłabym, że nie chce mi się chodzić na tę historię, ale mam ten problem, że - jak wszyscy doskonale wiemy - najbardziej ciekawi mnie druga wojna światowa i mam pragnienie, żeby doczekać do tych wspaniałych lekcji, kiedy nauczyciel znowu będzie nam pokazywał płonący Reichstag, gorące i płomienne niczym ten palący się Reichstag przemówienia Hitlera i będzie z nami dyskutował o doktorze Mengele.
A tak na serio to nie wiem, co nam nauczyciel będzie pokazywał na lekcji i co nam będzie opowiadał, po prostu to mieliśmy w zeszłym roku, jak mieliśmy mnóstwo czasu na przerobienie jakże cudownego okresu 1920-1945.

Generalnie jedyne, co może się stać, to to, że najwyżej historia mi pokiereszuje świadectwo w tym roku, ale przecież jest jeszcze czas, do maja/czerwca daleko, będą sprawdzianiki, referaciki, kartkóweczki, może będzie ten bardzo dobry.
(I tak będę mieć dobry z wfu, przynajmniej nie będzie samotny xD)


Boże, jak to wszystko ocieka ironią. Nie lubię być ironiczna, bo boję się, że polubią mnie ludzie, którzy lubią ironię. Taka mała dawka niby nie szkodzi, ale naprawdę, martwię się o siebie.
Panie, ratuj moją duszę. ;_; 


EDIT: I ta kropka nienawiści w tytule. xD

4 komentarze:

  1. Mam to samo z łacińskim, którego muszę się jednak do soboty nauczyć.
    Trzymam za Ciebie kciuki!
    A większa dawka ironii od czasu do czasu nie zaszkodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej masz czas do tej soboty, ja się zaczęłam uczyć dzień przed xD

      Usuń