piątek, 18 grudnia 2015

18 grudnia

Nauczyciel do klasy: Czasem nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
Ja do koleżanki: Lepiej jest być Hitlerem niż nadgorliwym.

True story. xD




Nawet kruki czy co to tam jest wiedzą, że trzeba nosić czapki w zimie! A jaki mają dobry gust! :D


Kurde, znowu nie mam nic do powiedzenia dzisiaj. xD Może napisałabym więcej, gdybym była fanką Gwiezdnych Wojen, to bym się ekscytowała premierą najnowszej części, ale że GW obejrzałam może wszystkie części, ale z raz i dosyć dawno i mnie nie porwało, to nie będę na to marnować pół notki, bo po co.


Dobra, kończę, bo serio, nic mądrego nie napiszę. Może jutro coś wymyślę.

2 komentarze:

  1. U mnie w liceum też ktoś mówił od tej nadgorliwości. Ale Twoja riposta jest świetna :D
    Tak, to kruk. Huehue, jak gustownie wygląda, pozazdrościć dobrego smaku.
    A ja bym się mogła rozwodzić nad GW, choć do fanatyka naprawdę mi daleko. Ale w niedzielę, środę i wczoraj widziałam odpowiednio część czwartą, piątą i szóstą, by na premierę mieć porównanie. Do kina najwidoczniej pojadę w poniedziałek - studencki weekend odbiera mi radość z największego wydarzenia w roku. Bywa.
    Dobranoc! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie umiem ogarnąć różnic między krukami, wronami i gawronami (i ewentualnie jeszcze kawkami), stąd to zawahanie. Dzięki :D
      Rozwodziłabym się nad GW, gdybym miała je na świeżo, nie chcę oceniać czegoś, czego właściwie nie pamiętam.
      Ale pomyśl sobie, jaka będzie ulga, jak już będzie po weekendzie i sobie zasiądziesz przed wielkim ekranem tak w miarę na luzie :D

      Usuń