niedziela, 20 grudnia 2015

20 grudnia


Zdjęcie robione dawno, ale na potrzeby Grudnia - oto kalendarz, jaki mam na przyszły rok. :) Kupiłam go już dawno, bo w kwietniu, kiedy brałam udział w projekcie Comenius (więcej o tym na moim starym blogu: http://story-of-my-lifes.blogspot.com/2015/05/projekt-comenius-belgia-czesc-1.html) i byłam w Belgii. W Brugii mi się najbardziej podobało, i jak tylko zobaczyłam ten kalendarz, to wiedziałam, że muszę go mieć!
I tak sobie czeka na powieszenie. Już niedługo! ♥


A teraz zgadnijcie, kto nie nauczył się niemieckiego - znowu! To nie moja wina, że jestem chora i tak mi się nie chce. ;_; I zamulałam sobie większość dnia przed komputerem. Też znowu.
Plus jest taki, że poszłam dziś do kościoła i się wyspowiadałam.
Miałam coś poczytać, ale mam fazę, że jak zaczynam coś czytać, to nie chce mi się kończyć. Chce mi się ostatnio za to wracać do książek, które czytałam już dawno, i sobie odświeżyć. W Wigilię mi się czasem do południa nudzi, to sobie przysiądę i się wezmę za coś. Za cokolwiek. Bo będę mieć czas.

Jeszcze dwa dni wstać do szkoły i wolne! ♥ Czy tylko ja nie mogę się tak bardzo doczekać?
Nie musicie odpowiadać, bo wiem, że bywa różnie i ja to szanuję.


Dobra, idę dalej pisać opowiadanie, ciągle mam fazę.

2 komentarze:

  1. Kalendarze z widokami są śliczne, a taki ze zdjęciami miasta, które zachwyca, na pewno świetnie będzie się u Ciebie prezentował :)
    Niemiecki to zło. Mnie się on ostatnio na łacińskim przypomina, bo oba języki mają podobną gramatykę (w końcu to niemiecki wywodzi się, jak to języki germańskie i romańskie, z łacińskiego).
    A ja właśnie chcę skończyć do Sylwestra książkę, którą czytam po raz drugi, by wziąć się za coś całkowicie nowego. Jeśli moja mama zamówiła mi odpowiednią książkę na prezent, to może się sprężę i przeczytam obecną do Wigilii, by po rozpakowaniu prezentu wziąć się za mój wymarzony kryminał.
    Powodzenia na tym niemieckim ;)
    Dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, takie kalendarze są genialne ♥ Na 2017 chcę sobie sprawić taki z Paryżem albo Londynem, ale to raczej będzie zamawiany przez neta, bo nie wiem, czy będę miała okazję kupić coś "na miejscu". :)
      Mam w sumie nadzieję, że jutro w końcu nic nie będzie, bo w końcu święta się zbliżają. ;) Nie można się nie zgodzić, że niemiecki to zło.
      Dobranoc :)

      Usuń