poniedziałek, 28 grudnia 2015

28 grudnia

Chciałam mieć na koniec roku 4000 wyświetleń na tym blogu. Rosną w takim tempie, że chyba będę mieć 5000 xD
Śmiałabym się, gdybym na 16 stycznia - czyli na półrocze bloga - miała ponad 5700 wyświetleń. Dlaczego? Bo tyle ma w tej chwili mój stary blog, który ja, wyrodna matka, porzuciłam w lipcu. I wyszłoby na to, że My Little World zrobiło więcej w pół roku niż Historia Mojego Życia w niecałe dwa lata - no dobra, powiedzmy, że to rok z hakiem, bo od wakacji nic tam nie robiłam.
No ale taka prawda... tutaj 100 notek zrobiłam w połowie grudnia, po 5 miesiącach, tam - jeśli mnie pamięć nie myli - jakoś po 15 miesiącach. Liczby mówią same za siebie - MLW tak czy siak zrobiło więcej. xD



To jest piękne! :D
Życzę wam. :)


Wyjaśni mi ktoś, dlaczego w godzinach 23:30-01:00 najlepiej mi się myśli nad opowiadaniem? Dziś znowu siedziałam do późna i pisałam... Przesiedziałabym dłużej, ale siedzę w swoim pokoju po ciemku, ze światłem tylko z laptopa, i nie widzę klawiatury. W nocy z dziś na jutro chcę wytrzymać dłużej, ale muszę to jakoś rozegrać logistycznie, np. pisać do 00:30, kiedy niewidzenie klawiatury jeszcze nie jest dla mnie takim problemem, a potem obejrzeć film. I poleci! :)

Albo pójdę teraz skończyć rozdział, żeby mi się w nocy nie chciało pisać. :D


Jem właśnie ostatni kawałek makowca. Mamy go tylko raz w roku, właśnie na Boże Narodzenie - i pewnie dlatego jest taki dobry. :3 Mak, moja miłość!
Teraz, w oczekiwaniu na kolejny makowcowy okres, będę polowała na słodkie bułki z makiem. Wszystko się da.
Gdzieś kiedyś słyszałam, że od maku się można uzależnić, bo coś wydziela i jedzony w dużych ilościach uderza do mózgu czy coś. Nie pamiętam szczegółów, ale chyba jestem ofiarą. xD

2 komentarze:

  1. Gratuluję takiej statystyki :D Przyznam, że czasami to ja jestem tym nabijaczem, gdy wracam do notek i czytam Twoje odpowiedzi.
    Jak zwykle świetny obrazek :D Rozwaliły mnie te kociaki.
    Czasami tak bywa, że najlepiej pisze się w nocy. Mnie ostatnio najlepiej myśli się na spacerach, a pisze wieczorami, kiedy to w pokoju świecą się lampki choinkowe.
    Hahaha, Georgia - makowy ćpun :D Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak się cieszę :D Chyba nawet mogę Ci podziękować :)
      No, słodkie są! :3
      To mi się też dobrze myśli jak jadę autobusem/pociągiem/inne...
      Dziękuję! :D

      Usuń