sobota, 5 grudnia 2015

5 grudnia


Zdjęcie na dziś wybrałam na spontanie, bo byłam w kinie na "Kosogłosie cz. 2".

Ta scena mi się chyba najbardziej podobała. W ogóle Johanna wymiata. I Jena Malone (aktorka) też. Wspominałam kiedyś, że jest moją ulubioną?

No i płakałam. Niby dwa razy, ale nad jedną rzeczą. .|||.


To tyle na dziś, bo nic mądrego nie napiszę. Idę dokończyć rozdział na Życie jest podróżą.

2 komentarze:

  1. Jena w tej części pokazała taką Johannę, że ja wymiękłam. Była genialna!
    A ja dwukrotnie miałam łzy w oczach.
    Boska adaptacja, ode mnie 8/10.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też dwukrotnie. Ale śmierć tylko jednej osoby mocno mną poruszyła.
      Dobranoc. :)

      Usuń