poniedziałek, 7 grudnia 2015

7 grudnia

Wahałam się chwilę nad tytułem tego posta, a potem się zorientowałam, że przecież używam dat. xD

Poniższe zdjęcie początkowo chciałam dodać wczoraj, czyli 6 grudnia, ale że dałam zdjęcie książek, to się rypło. Ale kto mi zabroni dać dzisiaj!




Zdjęcie robione było jeszcze w zeszłym roku i miało pójść na profilowe na starym fanpejdżu. Ostatecznie zrezygnowałam, ale zaplątało się gdzieś w czeluściach mojego komputera i przypomniałam sobie o nim przy zbieraniu materiałów do Grudnia.


Uczucie, kiedy na polskim nauczycielka prosi cię o przypilnowanie kolegi, który nie do końca radzi sobie z jedną lekturą, a tobie się zdaje, że sama nie rozumiesz - bezcenne. xD (Psst - chodzi o "Nie-Boską Komedię" Krasińskiego. Błagam, skończmy już ten romantyzm!)

Powiem wam coś jeszcze. Pamiętacie, jak wspominałam kiedyś o teście ze starożytnego Rzymu? Otóż pan dziś podawał oceny i dostałam dwójkę. Osobiście jestem z siebie bardzo dumna, bo to nie jedynka. Poza tym oficjalnie mam na zawsze i na wieczność święty spokój ze starożytnością! Chyba że w końcu bym poszła na studia historyczne, ale ostatnio się rozmyśliłam.
A potem w Jednym z Dziesięciu pytali, czy Hermann Göring był sądzony w Norymberdze, i kiedy głośno i radośnie wypowiedziałam twierdzącą (a więc poprawną) odpowiedź, otrzymałam od mojej mamy - która wie o dwójce, mówię w domu takie rzeczy - mniej więcej taki komentarz: No, a takie rzeczy to umiesz!
Nie żeby coś, ale to od ładnych kilkunastu miesięcy (liczę od wycieczki do Oświęcimia) sens mojej egzystencji. W sumie tylko po to chodzę na rozszerzenie z historii, żeby w przyszłym roku się uczyć o Trzeciej Rzeszy. xD Nie mówiłam już tego kiedyś?

Mama mi mówi, że w takim układzie powinnam zrezygnować z któregoś rozszerzenia, ale nie mogę, bo moje rozszerzenia składają się z celów. Jeden już zaliczyłam (nauczyciel wosu wspominał kiedyś o Breiviku na lekcji), teraz mam pragnienie uczyć się o nazistach. I ja wytrzymam, zobaczycie.
A z geografii nie zrezygnuję, bo nie chcę chodzić na przyrodę, bo na przyrodzie jest fizyka, moje przekleństwo. No dobra, jedno z kilku.


Idę spać, jutro mam na 8:00 do szkoły. -.-

2 komentarze:

  1. Glebłam przy pierwszym zdaniu xD Hahahahaha :D
    Świetne zdjęcie. Jak byłam młodsza, to chodziłam w takiej czapce po domu w mikołaja.
    Przebrnęłaś przez najmniej interesujące Cię dzieje historii? Przebrnęłaś! Po co to rozkminiać? Teraz będzie już tylko lepiej.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej nie jestem sama, bo też glebłam - jak sobie to uświadomiłam :)
      A no przebręłam :) Taką mam nadzieję, że będzie lepiej ;)

      Usuń