piątek, 1 stycznia 2016

1 stycznia

1 stycznia 1924
Wczoraj wieczorem laliśmy ołów [...]. Moim symbolem na nowy rok był orzeł z szeroko rozpostartymi skrzydłami. Czy ma mnie nieść w śmiałym locie ku obłokom? Boże, daj mi siłę i moc, i charakter zarówno w sprawach wielkich, jak i małych!


Zaczynanie postów cytatem z Goebbelsa zawsze spoko. :D Pamiętałam ten cytat z wakacji i bardzo, bardzo chciałam nim przywitać Nowy Rok. Na szczęście wczoraj zabrałam się za dokańczanie czytania pierwszego tomu Dzienników, więc pamiętałam, żeby go użyć. Myślę, że może stać się moim mottem na ten rok: aby mieć siłę, moc i charakter we wszystkich sprawach.
Muszę przyznać, że tak jak naziści robili co robili, to niektóre ich słowa są uniwersalne. Cieszę się, że mogę robić z nich użytek.

Dzisiaj na dobry początek roku mam trzy zdjęcia.

Pierwsze to taki jakby bonus-przedłużenie do Grudnia, który już dawno miałam zaplanowany, bo wybrałam go z folderu ze zdjęciami z Kwejka, kiedy wybierałam obrazki na Grudzień.

Dzisiaj jest pierwsza, czysta strona 365-stronicowej książki. Napisz dobrą.

Co prawda ta strona już nie jest już taka czysta, w końcu jest wieczór (miałam dodać to wcześniej), ale myślę, że i tak mogę wam życzyć, żebyście napisali naprawdę dobrą książkę, do której czytania będziecie z chęcią wracać.


Drugi obrazek to zdjęcie, które udało mi się zrobić w nocy, kiedy obserwowałam fajerwerki.


W sumie pierwszy raz w życiu pomyślałam o tym, żeby zrobić zdjęcie fajerwerku i od razu się udało. Jestem z siebie dumna, zaczęłam ten rok sukcesem!


O, właśnie wymyśliłam coś genialnego! Pamiętacie, że mam w tym roku kalendarz książkowy, taki notes? Teraz pomyślałam, że będę w nim notować swoje małe i duże sukcesy; na koniec roku go sobie przejrzę i zobaczę, ile rzeczy mi się udało. Będę też miała z czego zrobić podsumowanie roku 2016 na blogu. :)
Lecę zapisać informację o zrobieniu zdjęcia fajerwerkowi. Mała rzecz, ale będę miała się z czego cieszyć w najbliższych dniach.


Ostatnie zdjęcie jest z wczoraj i już je wrzucałam na fanpage na Facebooku. Przy uzupełnianiu wyżej wymienionego kalendarza paroma ważnymi wydarzeniami ciocia Wikipedia uprzejmie przypomniała mi taką rzecz:


Jakkolwiek to nie brzmi - nie mogę się doczekać tego odtajnienia! Wokół Hessa i jego spektakularnego lotu do Anglii narosło trochę mitów, które brytyjskie akta mogą rozwiać bądź potwierdzić. Chętnie się dowiem, co takiego się kryje w tych dokumentach! Mam nadzieję, że będą o tym mówić w telewizji, żebym pamiętała.


No i to w sumie tyle... Aha, jeszcze jedną rzecz miałam powiedzieć.
W ciągu ostatnich pięciu lat (od 2011) dwa razy robiłam sobie postanowienia noworoczne (2012 i 2015) i ani razu ich nie dotrzymałam. Dlatego w tym roku żadnych nie zrobię. Bo i tak nie dotrzymam. xD
A tak na serio to obiecam sobie dwie rzeczy:
1. Będę bardziej zorganizowana, jeśli chodzi o naukę, ale nie będę się przejmować szkołą, bo po co?
2. Wytrzymam na tym blogu oraz zakończę Życie jest podróżą jak Bóg przykazał, a nie usunę daleko przed końcem.

Drugiego na pewno dotrzymam, z pierwszym może być różnie, ale się postaram.
I tyle. :)

Nie pozostaje mi nic innego jak jeszcze raz życzyć wszystkim szczęśliwego nowego roku! :)

4 komentarze:

  1. Tobie także szczęśliwego nowego roku! :)
    Podoba mi się ten cytat, jego uniwersalność przykrywa to, że powiedział to Goebbels.
    U mnie każdy z tych 365 (6!) dni będzie miał mały wpis "przekroczony limit na pisanie!" :D Skoro jest tak już od ośmiu miesięcy, to pewnie cały rok wytrzymam.
    A ja nie wzięłam ze sobą telefonu, by porobić zdjęcia podczas odpalania fajerwerków. Moje wspomnienia są równie cenne.
    Już skomentowałam ostatni obrazek na fejsie. Ciekawam, czy się powiedzie.
    Dobry pomysł z tym kalendarzem i zapisywaniem sukcesów :D
    Powodzenia w tych zamierzeniach!
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję ;)
      Faktycznie, zapomniałam, że teraz jest rok przestępny. Ale obrazek to obrazek. :D
      Nie pamiętam, kiedy ostatni raz odpalałam fajerwerki, dlatego cieszę się z tego zdjęcia, bo coś mi zastąpiło.
      Za życzenia powodzenia nie dziękuję, żeby nie zapeszyć. ;)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  2. trzymam kciuki za twoje postanowienia!

    OdpowiedzUsuń