środa, 6 stycznia 2016

Co ja robię z moim życiem?

Odpowiadając na pytanie z tytułu posta - nie mam pojęcia. xD Miałam dziś zrobić to czy tamto zadania, pouczyć się tego i tego, i generalnie coś tam cały czas sukcesywnie robię, ale mam przy tym włączony komputer i przez to zamulam trochę. Chociaż nie mam z tego powodu wielkich wyrzutów sumienia.
Ostatnio kilka razy przeliczałam sobie, jaka średnia ocen może mi wyjść na semestr i jakie powinnam mieć, żeby mieć na koniec roku pasek. Ale... czy naprawdę chcę? Wiadomo, miło jest zobaczyć, że wszelkie wysiłki nie idą na marne i coś fajnego z tego wychodzi, ale wyjątkowo w tym roku jakoś mi nie zależy, w sensie że nie załamię się, jeśli paska nie będzie.
Prawda i tak jest taka, że za parę lat pewnie nawet nie będę pamiętała, jakie miałam średnie w liceum. Nie pamiętam nawet dokładnie tej z zeszłego roku! A w rekrutacji na studia patrzy się na wyniki maturalne, z którymi - jak już ustaliłam - nie będzie tak źle.

W ogóle, w piątek mam sprawdzian z polskiego z lektur romantycznych, a nic nie umiem. xD Ściślej rzecz biorąc - nic się nie uczyłam. Z lekcji coś tam pamiętam i chyba na tym będę jechać. Powinnam coś ogarnąć w tym kierunku, ale wiem, że nie uczyłabym się tego tak typowo, a coś napiszę na pewno.


Ej, to jest ciekawe, jakie mam "dziwne" problemy w porównaniu do moich znajomych. Ten się z tym pokłócił, ten tego obgaduje, ten tamtemu wchodzi z życie z butami, ten chce mieć chłopaka/dziewczynę albo cierpi, bo właśnie go/ją stracił, a ja? A ja siedzę i się zastanawiam, czy się uczyć na test z polskiego. xD Ale w sumie mnie to cieszy. Nie wyobrażam sobie siebie płaczącej po kątach z wyżej wymienionych powodów. Co z tego, że zamiast tego załamałam się w rocznicę śmierci Rudolfa Hessa albo po przeczytaniu Jednego z nas... Przynajmniej mam kontrolę nad tym, kto mi łamie serce, jeśli tak to mogę określić.


W poniedziałek w szkole czytałam Proces Norymberski i kolega mi powiedział, że czytam dziwne książki i spytał, dlaczego. Odpowiedź była prosta - bo mogę! Tak w sumie to nie załapałam sensu jego wypowiedzi. Wiem, o co mnie pytał, ale czy to jest trudne do ogarnięcia, że każdy czyta co chce? Ja na przykład prawie wcale nie czytam science-fiction albo fantastyki, ale nie mówię fanom, że czytają dziwne książki, bo co mi do tego.

Ucinam tym dyskusję na temat czytania dziwnych książek. xD


Znalazłam sobie cytat na szablon na nowego bloga! Tego o Trzeciej Rzeszy. Jest po niemiecku, znalazłam go w piosence i brzmi spoko:
Traumgötter brachten mich in eine Landschaft
Schmetterlinge flatterten durch meine Seele

czyli - według Internetu - Bogowie snów przenieśli mnie do krainy, gdzie motyle fruwały w mojej duszy.
Tak szczerze to nie jestem pewna, czy to "gdzie" jest tam potrzebne, ale nie jestem zbyt lotna z niemieckiego, więc nie mnie oceniać. I tak wstawiam tę niemiecką wersję, więc nie będzie problemu.
Oprócz tego na szablonie paradoksalnie będzie osoba, z której cisnęłam bekę w zeszłym miesiącu, ale potrzebowałam kolorowego zdjęcia no. I tak zmienię szablon w połowie opowiadania, więc za długo nie będzie bolało. :)


Kończę, bo powinnam jeszcze powtórzyć słówka z niemieckiego. Jutro kartkówka!

PS. Jeśli ktoś nie widział - zapraszam na świąteczne opowiadanie! http://welcome-here-in-my-world.blogspot.com/p/blog-page_4.html

4 komentarze:

  1. Też wydaje mi się, że lepiej mieć podobne problemy do Twoich. Właściwie to ja takie mam xD Uczyć się na kolokwium, obejrzeć serial, który może mnie załamać, czy napisać tekst, który załamie innych? Takie proste.
    Wydaje mi się, że to "gdzie" jest zbędne, gdyż w cytacie nie ma odpowiednika tego słowa w j. niemieckim. Ale w ogóle cytat spoko ;) Brzmi jak rozkaz do rozstrzelania, taki urok niemieckiego.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pjona! :) Po co utrudniać życie sobie i innym, jak może być tak łatwo?
      Tak sądziłam. ;) Po niemiecku nawet wyznanie miłości brzmi jak rozkaz, ale tu znaczenie jest ładne. :3

      Usuń
  2. a co ja robię ze swoim życiem?? też powinnam zadać sobie to pytanie! :P

    dzięki za polecenie książek!! :) zastanawiam się teraz za którą się zabrać?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy! Daj znać, jak się zdecydujesz. Ciekawi mnie, czy coś Ci się spodoba. :)

      Usuń