wtorek, 26 stycznia 2016

Naziści śląscy

Dlaczego reprezentacja Norwegii wygrała z reprezentacją Polski w meczu piłki ręcznej?
Bo niektórzy dobrze strzelali!

Pozdro dla kumatych xD To jest tak słabe (bo w końcu moje), że aż śmieszne. xDD


Dzisiaj byłam na wycieczce szkolnej w Muzeum Śląskich w Katowicach. To, co z tej wycieczki zapamiętam najbardziej, mieści się na jedynych dwóch zdjęciach, które zrobiłam. Myślę, że was to nie zdziwi.

Opis zdjęcia: Nazistowscy oficjele z Górnego Śląska podczas spotkania z zastępcą Hitlera Rudolfem Hessem i zwierzchnikiem partii nazistowskiej na Śląsku Helmuthem Bruckenerem (w środku), Zabrze 1934

Uśmiechu, który wylał mi się w tamtym momencie na ryj, nie da się opisać! Musiałam wyglądać creepy, jak tak stałam i się szczerzyłam w kierunku tablicy z tytułem Naziści u władzy. xD Byłam też o krok od przytulenia się do tej tablicy, ale się powstrzymałam, tak jak powstrzymałam się od zabrania jej do domu.
Jest jedna rzecz, którą chciałabym wiedzieć - skąd wzięła się u mnie przy przechodzeniu na inny dział myśl: Trudno, przeboleję tę tablicę! Przecież i tak Hess zostanie moim mężem, jak już umrę i go spotkam... No kurde, nigdy o nim w ten sposób nie myślałam, a tu takie coś! xD


Drugie zdjęcie wygląda tak:

Opis zdjęcia: Wizyta Josepha Goebbelsa, ministra propagandy III Rzeszy, w Katowicach 1 września 1940 roku. Pierwszy z lewej stoi Erich [Jakiśtam] - późniejszy kat powstania warszawskiego

Tu akurat nie mogłam postać zbyt długo, bo zdjęcie było na korytarzu i nie chciałam tarasować przejścia. Ale uśmiech był.

Oprócz tego w jednej sali wisiała flaga Trzeciej Rzeszy, ale byłam na tyle zaaferowana tym, że do niej nie dosięgam, a więc nie mogłam jej zdjąć i zabrać do domu, że nie zrobiłam zdjęcia.
Mój metr sześćdziesiąt pięć znowu się odezwał. ;_;


Na szczęście jest jedna pożyteczna rzecz, której się dowiedziałam. Ten obraz wiszący w Muzeum Śląskim:


powszechnie znany jako Pomarańczarka, nazywa się Żydówka z cytrynami.

Żydzi są wszędzie!
Naziści na szczęście też. xD


No i podczas tej wycieczki po raz kolejny zrozumiałam, że nie rozumiem sztuki nowoczesnej. No bo jak są stare obrazy, gdzie można popatrzeć i powiedzieć: o, ptaszek!, o, dziewczynka!, o, okno! i trzeba wejść na wyższy poziom, żeby dopatrywać się symbolu w rozłożonych skrzydłach tego ptaszka, to jak macie namalowane dwa kwadraty, to wiadomo, że nie są namalowane ot tak, dla bycia kwadratami, ale sensu i tak w nich nie widać.
Dlatego nie idę na studia na historię sztuki, oblałabym egzaminy dotyczące ostatnich pięćdziesięciu lat. xD

6 komentarzy:

  1. Nie taki zły ten suchar :D
    A ja jeszcze nie byłam w Muzeum Śląskim, choć kręciłam się niedaleko niego. Może kiedyś będzie okazja tam zajrzeć.
    Tak, Żydzi są wszędzie.
    Nie czułabyś się dziwnie, wynosząc coś z Muzeum?
    No to jeden kierunek studiów skreślamy z listy. Też nie rozumiem sztuki współczesnej. Ja się w ogóle nie interesują sztuką, więc się nie wypowiadam na jej temat.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja miałam tam pojechać w zeszłe wakacje z rodzicami, a tak wyszło, że pojechałam teraz ze szkoły. xD
      Może odrobinę, ale przecież to flaga Trzeciej Rzeszy! To przekreśla wszystkie wyrzuty sumienia! :3
      Ja się trochę interesuję sztuką, ale to tak do końca dziewiętnastego wieku. :P

      Usuń
  2. kurcze to chyba coś z moim netem a nie twoją stroną ale mam ucięte kawałek pola z tekstem z lewej strony - wszystkie pierwsze wyrazy są ucięte i nie do końca skumałam całość przez to :P ale chyba chodzi o to, że wycieczka udana?? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba to coś u Ciebie niestety, u mnie strona wygląda normalnie :/ Ale tak, wycieczka udana :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. A spróbuj pomniejszyć stronę za pomocą wciśnięcia jednocześnie "Ctrl" i znaku minus.

      Usuń