niedziela, 7 lutego 2016

Mengele i Oświęcim - kartka z pamiętnika

Kartka z kalendarza:
1979 – zmarł Josef Mengele, niemiecki lekarz, zbrodniarz wojenny.

Uczcijmy go minutą ciszy. *składa ręce do modlitwy*
Żartuję, wy nie musicie, ale nie wiedziałam, jakim jednym zdaniem to podsumować.

Przy okazji w środę mijają dwa lata od mojej wycieczki do Oświęcimia, kiedy to pewne sprawy się zaczęły. Jako że w tym dniu będzie pierwszy wielkopostny post o wierze (wypowiedziała się na ten temat jedna duszyczka i był to głos pozytywny, więc seria będzie), którego nie chcę zaśmiecać - wspomnę o tym dzisiaj. Wykorzystam do tego notatki z pamiętnika, który wtedy prowadziłam.


Chciałam odwołać się do dnia wycieczki, ale nie napisałam wtedy nic, czego byście jeszcze nie wiedzieli (a nawet mniej), więc pokażę wam, jak się pewne sprawy rozwijały kilka dni później:

15 lutego 2014, sobota
...i postanowiłam zobaczyć, czy nie leci coś ciekawego w kinach. Kliknęłam na tytuł Anioł Śmierci [...], i okazało się, że to jest o... powojennych losach doktora Mengele! O tym że gdzieś wyjechał i się ukrywał!
[...] Okazało się, że Anioła Śmierci nie grają w kinach. Ale grają w Bytomskim Centrum Kultury, w piątki o 19:00. Chcę tam pojechać! Jak nie, to zrobię sobie zastrzyk z fenolu w serce. [jaki śmieszek xD]

20 lutego 2014, czwartek
Muszę zarzucić takim hasłem, no muszę - Mengele chyba nade mną czuwał. Takie fajne słówka były na sprawdzianie [z niemieckiego], że uch. Wszystko napisałam i oddałam kartkę po chyba 10 minutach. No ale w końcu pisaliśmy test z chorób i tym podobnych duperelstw, a Mengele był przecież lekarzem.

22 lutego 2014, sobota (dzień seansu)
[po pisaniu na pół strony, że ciekawie byłoby popłakać się na filmie] W końcu nie ryczałam, ale wstrząsnął mną ten film. Kiedy wyszliśmy z sali, to mnie trzęsło, musiałam chwycić M. [siostrę] za rękę, a oczy zaszły mi łzami. Już w domu [siostra] dziwiła się, że tak przeżyłam ten film. [...] Nie rozumiem tego niezrozumienia czasami.

Miiiłoość roośnie woookół naaas! xD Po paru dniach już mi waliło.

Z tyłu pamiętnika znalazłam pamiątki z tamtego okresu:





Ulotka reklamowa z kina i recenzja wycinana z gazety zawsze spoko. :D


Z takich ciekawszych, późniejszych rzeczy w tekście znalazłam jeszcze:
11 marca 2014, wtorek
Dostałam dziś 6 z historii z testu powtórkowego i pan Z. [nauczyciel] mi powiedział, że jestem nadczłowiekiem. Skojarzyło mi się to z Mengelem i Sonnemenschen, czyli rasą nadludzi, w którą wierzyli naziści. Jestem Sonnemenschen!

A po śmierci pójdę do nazistowskiego nieba i zostanę żoną Hessa, co już ustaliliśmy jakiś czas temu.
xD


To tyle. Jeśli spodobał wam się mój taki powrót do przeszłości i notatek z pamiętnika, które przepisuję tutaj, to oczywiście skomentujcie odpowiednio dzisiejszy post.
Do napisania!

2 komentarze:

  1. Hahaha, ciekawa podróż w przeszłość. Rozśmieszyłaś mnie tym Sonnemenschen :D To takie niebo sobie wymarzyłaś? Życzę, by się udało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama siebie rozśmieszyłam, jak to dziś znalazłam. :)
      Na inne niebo średnio mam szansę, to chociaż o takim sobie pomarzę xD

      Usuń