niedziela, 21 lutego 2016

Wielki comeback!

Tytuł dzisiejszego posta ma podwójne znaczenie:
a) nie było mnie tu od środy - przyznajcie się, tęskniliście!
b) wróciłam dziś na Tumblra! Miałam się tylko zalogować na komputerze - ostatnio wywaliłam całą witrynę z historii wyszukiwarki, a dziś stwierdziłam, że wolę jednak mieć linka pod ręką i wpisany login - i jak już się zalogowałam, to zobaczyłam, że ostatnio napisała do mnie jedna dziewczyna, z którą pisałam już wcześniej. Jako że jestem grzeczna, miła i poukładana, to nie wypadało mi nie odpisać. Zaczęłyśmy rozmawiać, w międzyczasie scrollowałam stronę główną i stwierdziłam, że to fajne, i tak samo fajnie byłoby robić to codziennie. Więc wróciłam.

Niedługo sobie ściągnę na telefon (i komputer) nowe obrazki. Już mam namierzone takie ładne, hehe.

No dobra, robię to teraz, zamiast kończyć pisać tę notkę. No sorry no, muszę trochę nadrobić. :D



Planuję złożyć niedługo zamówienie na nowy szablon na tego bloga. Mam już zdjęcia, muszę tylko znaleźć jeszcze jakiś cytat.
Nie chcę, żeby był (ten cytat) za smutny, bo dobrałam sobie zdjęcia z uśmiechniętymi postaciami, to nie chcę, żeby mi z nimi kontrastował. Mam czas, pewnie coś znajdę.



A w tym gifie to się zakochałam!


Rooney, Rooney, Rooney! ♥
Chcę iść do kina na film Carol, w którym zagrała Rooney - i z którego zresztą jest ten gif, ale premiera jest dopiero 4 marca. Dlaczego...! ;_; Czekam już ze dwa miesiące. W Polsce ten film będzie chyba najpóźniej. A im bliżej premiery, tym bardziej umieram.
Dlatego mam dylemat, bo z jednej strony bardzo miło, że mam jeszcze tydzień ferii, ale z drugiej już by się mogły skończyć, bo będzie bliżej do filmu.
Litości!

2 komentarze:

  1. Stara miłość (?) do Tumblra nie umarła :D Dobrze, że jest ktoś, z kim możesz popisać.
    Jestem ciekawa tych obrazków, jak i nowego szablonu. Osobiście musiałabym zacząć myśleć nad wystrojem do Raju... A może dopiero w marcu, jak będzie po wszystkich stresach?
    Ślicznie wygląda na tym gifie. Ważne, że Carol w ogóle będzie miało polską premierę, bo nie każdy film ją ma.
    Jak tak patrzę na swój rozkład zajęć na II semestr, to nie ma weekendu, który mogłabym spędzić w kinie. Co za smuteg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie to jest najmilsze, że ktoś ze mną rozmawia. :3
      Chciałam tu przez moment wstawić te obrazki, ale stwierdziłam, że nie będę "spoilerować". ;D
      Mi się zdaje, że Carol poleci w Polsce, bo ma - że tak powiem - popularną obsadę (Cate Blanchett i Rooney w głównych rolach) i dostało kilka nominacji do Oscara. W innym przypadku mogłoby być różnie. Najchętniej obejrzałabym to w dniu premiery, ale mam naukę na dwa konkursy, które są w połowie marca, i muszę pojechać dwa tygodnie później, więc chyba trochę znam Twój ból.

      Usuń