wtorek, 5 kwietnia 2016

Cmentarz żydowski w Będzinie























Społeczność żydowska istniała w Będzinie od trzynastego wieku. Od początku Żydzi brali udział w życiu miasta: ich kupcy mieli takie same przywileje jak chrześcijańscy kupcy, mogli sprawować władzę w mieście. W XIX wieku posiadali 60% lokalnych sklepów. W 1917 wszyscy członkowie rady miasta byli Żydami.

W 1910 roku liczba Żydów w mieście wynosiła 37000, co daje nam ok. 80% ludności Będzina. Tuż przed drugą wojną światową liczba ta spadła do 25000.

Okres drugiej wojny światowej oznacza totalną destrukcję lokalnej żydowskiej społeczności. W nocy z 8 na 9 września 1939 niemieccy żołnierze spalili synagogę z ponad 200 Żydów wewnątrz. Niedługo pozostali Żydzi zostali umieszczeni w lokalnym getcie, skąd byli deportowani do KL Auschwitz Birkenau (deportacje rozpoczęły się w 1941; getto zostało ostatecznie zlikwidowane w sierpniu 1943).

Po wojnie ok. 900 Żydów wróciło do Będzina, ale niedługo opuścili okolicę z powodu polityki państwa.

Będzińscy Żydzi byli chowani na w sumie czterech cmentarzach. Dwa z nich przetrwały do dziś. Na zdjęciach możecie zobaczyć cmentarz ulokowany na Górze Zamkowej w Będzinie. Nie jest teraz w dobrej kondycji, ale można tam poczuć historię. To także dobre miejsce do myślenia o czasie, który przemija, ludziach, którzy żyli przed nami w naszych regionach, kulturach, które znikają - czasem na zawsze.

Wszystkie zdjęcia zrobiłam ja, jako że miałam dziś okazję zobaczyć ten konkretny cmentarz.

2 komentarze:

  1. U mnie, w Lublińcu, także jest żydowski cmentarz, który najchętniej odwiedzają wycieczki ze szkół, które zapoznają się z historią Żydów na tym terenie bądź teraz mówią o Edycie Stein, która jako dziecko spędzała wakacje u dziadków właśnie w Lublińcu.
    Pamiętam, jak byłam na tymże cmentarzu, poczułam nostalgię i swego rodzaju szacunek dla tego narodu. Żydzi mają swój ciężki kawał historii, wciąż patrzy się na nich przez pryzmat tego, co było kilka wieków temu. Chciałabym, by to się zmieniło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie w Piekarach nie ma żydowskiego cmentarza, w ogóle nie mieliśmy żydowskiej społeczności. W sumie trochę szkoda, historia i kultura miasta byłyby bogatsze. I byłoby gdzie chodzić na te wycieczki.

      Usuń