czwartek, 26 maja 2016

Bądź fajna, bądź jak Victor

Wywaliłam posta z TMI tagiem, filmik też pewnie usunę, bo się jedna moja odpowiedź mocno nieaktualna zrobiła. xD Może kiedyś nagram na nowo albo zrobię pisemnie, zobaczymy.


Nie ma to jak obejrzeć trzy i pół filmu w jeden dzień. Jakiś taki bloczek się trafił w TV xD Mam dziś za sobą filmy: Samoloty (animowany), Atramentowe Serce, Kontakt i Duża Ryba - ten ostatni to ten obejrzany w połowie, bo jak skończyły się Samoloty i czekaliśmy na Atramentowe Serce, to gdzieś znalazłam, i trochę sobie obejrzałam, ale nie wymagałam całości, bo to jeden z niewielu filmów, który widziałam kilka-kilkanaście razy i znam go właściwie na pamięć.
A w ogóle zaczęliśmy oglądać Kontakt, bo mi siostra powiedziała, że tam gra Jodie Foster i mówię - dobra, lubię ją, to oglądamy. Film się zaczyna i okazuje się, że kto tam jeszcze gra? Jena Malone, którą lubię jeszcze bardziej. :) Miła niespodzianka. A jaka byłam dumna z siebie, że ją rozpoznałam!

Oprócz tego czytałam dziś Rzeźnię numer pięć, bo chcę w końcu obejrzeć ekranizację. Mam za sobą około jednej trzeciej, czyli sporo, bo myślałam, że będzie się to trudno czytało, a czyta się na tyle dobrze, że zignorowałam połowę Atramentowego Serca, żeby czytać. W jednym i w drugim nie zgubiłam wątku, także jest spoko. :D
Ale tak poważnie mówiąc, to Rzeźnia mogłaby być moją lekturą szkolną. Bo to by była pierwsza lektura od dłuższego czasu, którą bym chętnie czytała i z której bym coś wyniosła. Co prawda jest trochę przekleństw i mogłoby być czasem ciężko z omawianiem fragmentów, ale jeśli chodzi o stopień zaciekawiania i tematykę, to jest więcej niż dobrze, przynajmniej jeśli dla mnie.


Wczoraj (czyli w środę) mój tata realizował swój prezent urodzinowy, czyli lot balonem i przyszło do zastanawiania się: a może ja też bym kiedyś poleciała? W końcu stwierdziłam, że jednak nie, bo bardziej mnie ciągnie do samolotów, balon by przeszedł tylko dlatego, że Victor z Mystic Diary leciał balonem [bądź fajna, bądź jak Victor - leć balonem xD], ale to jest durny powód, a jeszcze musiałby się ten balon rozwalić o ziemię dla lepszego efektu (bo w MD się rozwalił), a wątpię, żeby to się stało, bo to jednak wszystko profesjonaliści robią.


Z takich jeszcze innych rzeczy - ostatnio zdobyłam nagrodę w jednym konkursie literackim i moja polonistka kazała mi napisać wywiad z samą sobą na stronę szkoły, i wśród dwóch czy trzech pytań, które mi zaproponowała, było: Kto jest twoją ulubioną postacią literacką?
Zaczynam to pisać i mówię na głos: Ej, kogo mogę napisać, że jest moim ulubionym bohaterem literackim?
Siostra: Mengele!
xD Ale w sumie coś w tym jest... Były o nim książki? Były! I wszystko jasne!


Dobra, ode mnie to na razie tyle. Idę skończyć rozdział na Życie jest podróżą, bo już dawno miał być, a mi dosłownie parę zdań do dopisania zostało.

5 komentarzy:

  1. Wow, mój rekord filmów to trzy w ciągu dnia; więcej oczy nie zniosą.
    Taki lot musi być niesamowity.
    Mengele jako ulubiona postać literacka mnie rozwalił x
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój tata opisuje taki lot jako niesamowity, ale mnie i tak nie ciągnie.
      Mnie też rozwalił xD

      Usuń
  2. wybacz, że pytam tu, pod postem, ale zainteresowało mnie to już jakiś czas temu - można wiedzieć, na jakim profilu jesteś?
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że pytasz o szkołę? Chodzę do liceum, do klasy o profilu humanistycznym. :)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
    2. taktak, chodziło mi o szkołę, rzeczywiście mogłam doprecyzować. i zazdroszczę trochę rozszerzonej historii. D:
      dziękuję za szybką odpowiedź i życzę powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga. zajrzę do Ciebie niebawem.

      Usuń