niedziela, 22 maja 2016

Co robimy, żeby się nie uczyć

Znowu wstawię filmik od Abstra, bo jest prawdziwy xD


Ostatnio mam tendencję do robienia wszystkiego poza nauką, zwłaszcza kiedy mam jej... no, sporo. xD
Wczoraj i dziś miałam się uczyć na jutrzejszą kartkówkę z niemieckiego i dwa wtorkowe sprawdziany i przeczytać Chłopów, to obejrzałam dwa filmy i jeden odcinek serialu, pokrążyłam trochę na YouTube, załadowałam szablon na nowego bloga, wstawiłam rozdział na nowego bloga, no i na koniec posiedziałam trochę na Filmwebie i doszłam do tego, że chcę obejrzeć 10 filmów z Karlem-Ottonem Alberty'm (ciągle nie wiem, czy jego imiona tak powinnam odmieniać, zwłaszcza drugi człon - niemiecki taki trudny, chyba jutro spytam nauczycielki), co wcale nie trwało tak krótko, jak by się mogło wydawać, bo musiałam fabuły poobczajać. Co prawda te dziesięć filmów wyewoluowało z sześciu, więc nie jest znowu tak źle, ale jednak dobre piętnaście minut poszło w las.


A propos Alberty'ego (imiona sobie na razie będę odpuszczać chyba, serio się spytam nauczycielki to będę wiedziała xD) - dzięki niemu wyleczyłam się z kompleksów dotyczących mojego uśmiechu. Ogólnie nie przepadam za uśmiechaniem się szeroko i z zębami w moim wykonaniu, bo to wygląda creepy, ale jak zobaczyłam JEGO zdjęcie, jak się uśmiecha, to stwierdziłam, że jego uśmiech jest bardziej przerażający. Chyba... Zresztą, zobaczcie sami:


Dla porównania - moje zdjęcie z legitymacji:

To "chyba" dodałam dlatego, że tak porównuję i się zastanawiam czy jest różnica... bo im bardziej się zastanawiam, to tym bardziej jej nie ma (pierwsze wrażenie czasem myli), ale nawet jeżeli nie ma, to przynajmniej nie ja jedyna mam creepy uśmiech z zębami. Mnie to podbudowało, serio. xD
W sumie to się cieszę, że do nowych dowodów nie wolno się uśmiechać na zdjęciach, bo uniknę takiego wyszczerzu którego się sama czasem boję.


Wracając jeszcze raz do nauki - nie potrafię zabrać się do nauki do szkoły, ale jak się zaparłam, to tej piosenki:


nauczyłam się w trzy dni. Brawo ja xD


Dobra, kończę, bo się późno zrobiło, a jeszcze chcę powtórzyć niemiecki przed kartkówką. Muszę myśleć o zapytaniu się o te imiona, to wtedy się będę pisaniem mniej stresować - pytanie nauczycieli o dziwne rzeczy jest... cóż, dziwne. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz