poniedziałek, 30 maja 2016

No pff

Uwaga, robię podsumowanie dnia.
Dziś zaimponowałam: dwa razy nauczycielowi historii i raz sobie.

W poniedziałki kończę lekcje dwoma godzinami historii i na przerwie między nimi czytałam książkę, Rzeźnię numer pięć zresztą, co zauważył nauczyciel, kiedy my [uczniowie] siedzieliśmy już na korytarzu, a on wychodził z klasy. Wrócił po dzwonku i powiedział:
- Nie wiem, co z wami jest, ale wychodzicie na przerwę i 99% z was siedzi z nosem w telefonach. *patrząc wymownie na mnie* Tylko jedna osoba czytała książkę. Hania, co czytasz?
- Rzeźnię numer pięć.
- O, i co, fajna?
- Fajna.
- No, taka metafizyczna czasami. *do klasy* Wiecie w ogóle, o czym rozmawiamy? Książka, takie coś do czytania. *potem było jedno zdanie konkretnie o Rzeźni..., po czym zwrócił się z powrotem do mnie* A dlaczego zdecydowałaś się to przeczytać?
- E... y... no bo czytałam kiedyś jeden fragment i mnie zaciekawił, to stwierdziłam, że przeczytam całość.

Podsumowując: najpierw zaimponowałam nauczycielowi samym faktem czytania, potem tytułem, a potem sobie tym, że nie palnęłam wprost "Bo zależy mi na obejrzeniu filmu", tylko w porę znalazłam inne, w sumie też prawdziwe wyjaśnienie.
xD


Oglądając Jednego z Dziesięciu:
Sznuk: Jaka jest największa wyspa Norwegii?
Uczestnik: Y... Utoya?
Ja: *facepalm*
Ja rozumiem, że sobie mógł sobie Spitzbergenu nie przypomnieć (ja też sobie nie przypomniałam), że tylko Utoya mu przyszła do głowy, bo nerwy, ale pomyślałam sobie w pierwszej chwili: NO PFFF, PRZECIEŻ UTOYA JEST TAKA MAŁA.
Poza tym miałam ubaw, bo pytali o Erwina Rommla, a ja chwilę wcześniej oglądałam fragment filmu Powstrzymać Rommla. Zgadnijcie, dlaczego.


Okej, koniec tego, idę skończyć zadanie domowe z wosu i powtórzyć słówka na angielski. Oto skutki skrajnej dezorganizacji.

2 komentarze:

  1. Brawo za zaimponowanie!
    Nie wiedziałabym, jaka to wyspa, wolałabym więc myśleć, niż palnąć takie coś xD Nie wszystkie skojarzenia są trafne, o czym ludzie zapominają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Ale w sumie jak tak się zastanawiam, to i tak plus dla pana za to, że Utoya jest w Norwegii :)

      Usuń