niedziela, 12 czerwca 2016

Będzie sztosik

Oficjalnie Podróż do III Rzeszy to moje najbardziej udane opowiadanie.
Dlaczego tak uważam?
Bo mi dzisiaj wbił dwunasty obserwator i tym samym blog z Podróżą... pobił mój osobisty rekord ilości obserwatorów posiadanym na jednym blogu! Wohoo!
Ale kurde, to jest niesamowite! Zobaczyłam to i w pierwszej chwili pomyślałam: "Ej, co tu zaszło?". Rozdziałów mam tam dopiero pięć, średnio dodałam jeden na miesiąc, a ludziom się to podoba.
Jak dobije do 20 obserwatorów - taka równa liczba, hehe - to już w ogóle będzie sztosik. :D

Jak już tak sobie świętujemy, to przy okazji ten konkretny post jest dwusetnym na tym blogu. Yay :D Też niewyobrażalna dla mnie wcześniej liczba. Na poprzednim tego typu miałam bodajże 100 z hakiem i to po roku z paroma miesiącami. A tu proszę.

I jeszcze TubeRaiders wrzucili nowy odcinek, no ja nie mogę! :D
Tylko szkoda, że najpierw muszę dwa akty Wesela przeczytać, bo sprawdzian... A walić to, idę szukać streszczenia. I tak mi wyjdzie 6 na koniec (w gorszym układzie 5, ale to w sumie nic nie zmienia) i pasek na świadectwie, nic mi nie zaszkodzi.

By the way, przypomniałam sobie o czymś!


TADAAAM!
Nie wiedziałam, czy mam wrzucić selfiacza, czy zdjęcie samej koszulki, to macie oba. :D Już wyprana, jutro idę w niej do szkoły. A do tego pseudowojskowe spodnie (mają taki w miarę typowy krój, ale mają burozielony kolor, zazwyczaj nosiłam je do koszulki ze Złota dla Zuchwałych, teraz mogę i do tej :D) i jest git! :)

Muszę przyznać, że jak sobie obejrzałam nowych Raidersów i nacieszyłam się tym, że jutro mogę już iść w tej koszulce do szkoły, to sprawdzian z Wesela od razu się mniej straszny wydaje. Został mi do przetrwania tylko on i kartkówka z angielskiego we wtorek, potem już poleci. I będzie czas na granie w gry, oglądanie filmów, pisanie i czytanie, a nie tylko nauka i nauka. :)
W ogóle, muszę sobie dobrze rozplanować wolny czas na najbliższe dwa i pół miesiąca. Prowadzę 3 opowiadania, które chcę - korzystając z luzu - często uzupełniać, 26 gier, które chcę w tym czasie przejść, + od groma filmów i książek, które chcę nadrobić - wszystkiego nie dam rady, ale jakiś procent bym chciała... W sumie cieszę się, że przestawiam się na taki tryb częściowo nocny, gdzie mogę wysiedzieć do około pierwszej w nocy, wstać potem około siódmej i jestem w miarę ok - ok na tyle, żeby chociażby grać albo skupić się na filmie, bo będę oszczędzać więcej czasu. Co prawda w wakacje i tak pewnie będzie tak, że będę wstawać dziewiąta-dziesiąta - na razie sytuacja z powyżej przytrafiła mi się w któryś weekend - ale nie ma opcji, żebym leżała w łóżku o północy. Chyba że z odpaloną na laptopie grą albo filmem.


Krążę trochę na YouTube i właśnie usłyszałam genialne hasło: Dieta cud, czyli będę wpieprzać ile wlezie, a cud będzie, jak schudnę. Hahaha xD I ten krytyczny moment, kiedy uświadamiam sobie, że w sumie jestem na takiej diecie całe życie...
Ale mam plan od przyszłego tygodnia zacząć chodzić na długie spacery i w ten sposób w jakimś minimalnym stopniu poprawić sobie kondycję i takie inne. Nawet od jutra mogę zacząć, bo czekam pół godziny na autobus po szkole, to będę łazić dookoła przystanku. I tak całe wakacje w miarę codziennie chcę chodzić. Potem może zacznę biegać. Muszę przez jakiś czas myśleć o wojsku na poważnie, bo nawet jeśli już za rok wyląduję na anglistyce, nawet bez zgłaszania się do tej wojskowej komisji uzupełnień, a tak pewnie się stanie, to przynajmniej będę miała jakiś motywator przez ten czas. No dobra, może nie przez rok, bo mam nadzieję, że prędzej czy później samo chodzenie wejdzie mi w nawyk, ale od czegoś trzeba zacząć.

Włączyłam właśnie jeden filmik z adnotacją na początku "Przedstawiona treść jest nieodpowiednia dla osób niepełnoletnich". Myślę: "Życie na krawędzi, ale i tak obejrzę". Dopiero po chwili powiedziałam sobie: "Debilko, jesteś pełnoletnia od trzech dni".
No to idę oglądać CAŁKIEM LEGALNIE ten filmik i kończę tę notkę, bo długa wyszła. Zamelduję się w najbliższych dniach.

Bez odbioru!
(Jo)Hanna, [pełnoprawna] tropicielka pokulonych :D

2 komentarze: