środa, 6 lipca 2016

Szał wszystkiego

Dzisiejszy dzień to takie trochę pasmo niepowodzeń, ale nie chce mi się tego komentować. Generalnie skończyło się na tym, że sobie kupiłam w Kauflandzie zeszyt, kołonotatnik i mały notesik. Miałam wyjść z tego Kaufa z kopertami, ale nie było takich, jakich potrzebuję do wysłania listu (format się nie zgadzał), a że 1. nie lubię wychodzić ze sklepów z niczym (co mnie często gubi) i 2. byłam już tak zdołowana, że musiałam się czymś pocieszyć, to znalazłam wzory, które mi się spodobały i kupiłam. Jak nie zapomnę, to się pochwalę zdjęciami za jakiś czas.



Hahaha, patrzcie to:


Nie wiem, ile zrozumieliście z filmiku - sama zrozumiałam niewiele, mówiłam już, że z rozumieniem angielskiego ze słuchu u mnie średnio - ale w sumie da się wyłapać sens, podsumowany na końcu zdaniem: Gry typu ukryte obiekty w prawdziwym życiu byłyby dziwne. Zgadzam się z tym stuprocentowo.


Jutro się pewnie jeszcze odmelduję, bo a nuż coś się wydarzy, ale już dziś zapowiadam/uściślam, że w piątek wyjeżdżam, powrót mam zaplanowany na przyszły czwartek lub piątek, to zależy od tego, czy będziemy z wycieczki w okolice Poznania wracać prosto do domu czy zahaczymy jeszcze o znajomych. Zmierzam do tego, że przez ten czas będę raczej trudna do schwytania w Internetach; pomijając jutrzejszy dzień, kiedy wrzucę jeszcze notkę tu (chociaż nie obiecuję, bo może się nic nie wydarzy ciekawego) i - mam nadzieję - jakiś rozdział, do blogosfery wrócę dopiero z rocznicową notką 16 lipca. Tego samego dnia nadrobię zaległości u innych, bo wiem, że będę miała. Może odmelduję się w międzyczasie na fanpage'u, ale i to tak trochę poddaję w wątpliwość, bo w sumie nie wiem, jak wyjdzie. Tak trochę chcę odpocząć od netów, jak również od telefonu, ale potem powrócę z nową siłą. Jeszcze będziecie mieli mnie dosyć w te wakacje, zwłaszcza że już potem nigdzie nie wyjeżdżam i mało co będzie mnie odciągać od częstego pisania. :D

4 komentarze:

  1. no to miłej wycieczki i do przeczytania! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam dzisiaj w Kauflandzie i widziałam ładny kołonotatnik w różyczki. Jaka szkoda, że żaden zeszyt nie jest mi aktualnie potrzebny - muszę wyrzucić te zalegające - ale jeszcze będzie okazja.
    Miłego wyjazdu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też nie są potrzebne, ale jak już tam byłam, to kupiłam xD
      Dziękuję!

      Usuń