poniedziałek, 25 lipca 2016

This is the end

Rano mama przed wyjściem do sklepu przychodzi do mnie do pokoju i mówi:
- Hania, ty chcesz iść na tą pocztę? Bo ja ci mogę wziąć ten list i tata pójdzie.
A ja na to rozpaczliwym tonem:
- NIE! Pójdę! Chcę pójść!
Czułabym się dziwnie, gdybym wszystko załatwiła sama, ale nie mogła postawić kropki na końcu zdania i zrobić najważniejszej rzeczy: wysłać listu. Bo co to za zabawa? No i będę potrafiła wysłać list. Co prawda nie wiem, ile jeszcze będę miała w życiu okazji, ale przynajmniej nie będę już się bała biegać na pocztę.


A więc:
Przed dwunastą wyszłam z domu.
Jakoś o 12:05 weszłam na pocztę.
O 12:15 napisałam smsa do mamy "List wysłany".
Tak, już po wszystkim. Mój list do Karla-Ottona Alberty'ego już czeka wśród wielu innych listów. I ja też już czekam.
Po wyjściu z poczty odetchnęłam z ulgą, bo już koniec załatwiania spraw w urzędach wszelkiej maści, ale też jestem trochę przerażona. Dopiero teraz uświadomiłam sobie do końca, co zrobiłam, a wysłałam list do znanej osoby. On będzie wiedział o moim istnieniu! On realnie przeczyta mój list i wyrobi sobie o mnie jakąś opinię, tak jak ja wyrobiłam sobie o nim! To mnie naprawdę paraliżuje strachem. Może mi przejdzie za jakiś czas...

Ale za jedno błogosławię los: za miłe panie na poczcie. Żyłam kilka-kilkanaście lat w przeświadczeniu, że panie na poczcie są jakieś gburowate, a tak naprawdę są uprzejme i uśmiechają się na do widzenia. A przynajmniej tak okazało się być na poczcie w moim mieście, gdzie chodziłam. I teraz nie będę bała się chodzić na pocztę.


Dziś krótko i wcześnie, ale muszę iść się czymś zająć, żeby w końcu przestać myśleć o tym liście. Od jutra przestanę też wam o nim truć. Może nawet uda mi się milczeć na temat Karla-Ottona, bo już pewnie macie dość. Jeśli nie, to bardzo mi miło, ale chyba jednak warto przystopować na kilka dni.
Teraz zajmę się grami. I książkami. O.

2 komentarze:

  1. Gratuluję wysłania! Ileż to doświadczenia przy tym zdobyłaś :D Mam nadzieję, że Karl-Otto szybko wyśle odpowiedź.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) Też mam nadzieję, że jak odpisze, to w miarę szybko, byłaby miła wakacyjna niespodzianka.

      Usuń