niedziela, 18 września 2016

Lajf is bjutiful

Pamiętacie może tego gościa z Estonii, który pisał do mnie na Tumblrze, że Polska jest fajna i takie inne?
Wczoraj, kiedy wróciłam na Tumblra - bo wróciłam, również w kontekście udostępniania obrazków - napisał do mnie i on, pogadaliśmy sobie chwilkę. Ogólnie było miło i przyjemnie.
Życie jednak jest piękne!

Szkoda tylko, że wraz z powrotem na Tumblra i odświeżeniem dwóch - niech będzie, że tak to nazwę - przyjaźni, nie odnalazłam motywacji. Co z tego, że jedna osoba mi powiedziała, że pewnie sobie dobrze poradzę na egzaminach, a druga, że filologia angielska to interesujący i w ogóle świetny wybór, skoro ja się nie mogę zabrać do nauki.
Ej, ale naprawdę, ja przez dwa dni prawie nic nie zrobiłam, to jakaś masakra jest.

No dobra, napisałam trochę do opowiadań. Zwłaszcza do Podróży do III Rzeszy. Tak szczerze to pozostałych nie tknęłam. xD Nie no, to nawet dobrze, bo do soboty wypadałoby wrzucić nowy rozdział, bo ostatni był w sierpniu (na pozostałych dwóch opowiadaniach już były we wrześniu). Tylko weź to teraz skończ, przez moje lenistwo mam teraz tyle rzeczy do zrobienia, że głowa mała. Przede wszystkim mam do przeczytania - teoretycznie na piątek - Ludzi bezdomnych Żeromskiego, ale to akurat powinno pójść łatwo, bo zapowiada się całkiem przyjemna lektura, tylko muszę w końcu do tego przysiąść. Mogłam to zrobić już dawno, bo znamy lektury właściwie od początku roku, ale nie bez powodu nazywam się leniwą bułą no.


Eh, no cóż. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że tak ogólnie to ten tydzień nie będzie najgorszy. Weekend był na dobrą sprawę przecudowny, to nie ma prawa być zapowiedzią czegoś złego.

1 komentarz:

  1. Nie cierpię Ludzi bezdomnych, bo kojarzą mi się z odpytywaniem. A że ja nie umiem o czymś opowiadań (zdecydowanie lepiej idzie mi pisanie), podobne odpowiedzi ustne zawsze zdawałam na trzy.
    Czasami każdy z nas staje się leniwą bułą, więc się nie przejmuj ;) Dopóki świat nie zacznie się walić przez Twój brak ruchu, nie ma źle.

    OdpowiedzUsuń