poniedziałek, 5 września 2016

Popularność

Zaraz wam opowiem historię o tym, jaki mój blog jest popularny.
Z ciekawości zajrzałam do statystyk, żeby zobaczyć, po wpisaniu jakich haseł do wyszukiwarki Google wyskakują ludziom posty z mojego bloga. Do egzystujących tam od dłuższego czasu "bij żyda szablą" (bo raz nazwałam tak posta i wrzuciłam gifa z takim podpisem) i "z pamiętnika mengele" (bo w jednym poście wypisywałam fragmenty z mojego pamiętnika dotyczące doktora Mengele) dołączył teraz tekst "mariusz szczerski pogrzeb". Sprawdziłam i po wpisaniu właśnie tego w wyszukiwarkę na pierwszej stronie (!) wyskakuje [ten post] sprzed roku. Nie wiem czemu, ale jakoś mnie ta sytuacja śmieszy.


Dziś odbyłam jakże fascynującą rozmowę z kolegą. Siadamy razem przed polskim, przełączam coś na telefonie.
Kolega: Masz nowy telefon.
Ja: No.
K: *zauważając zdjęcie na tapecie* O, i znowu inny aktor.
J: Ale to ten sam!
K: Serio? Inaczej wygląda.
J: Wiem.
K: Magia kina normalnie.
Oczywiście rozmowa tyczyła się Karla-Ottona, bo razem z telefonem na początku lipca zmieniłam też tapetę i wcześniej miałam kadr ze Złota dla Zuchwałych, a teraz mam to czarno-białe zdjęcie, które znalazłam w wakacje.


Na historii nauczyciel zauważył moją koszulkę. I wiedział, z jakiego filmu jest zdjęcie. Tak mi poziom endorfin wtedy podskoczył, że myślałam, że wybuchnę. Do teraz mam zaciesz z tego powodu. :D


A w ogóle, mój wampir energetyczny się do mnie odzywa. Co prawda sporą część dnia i tak się olewałyśmy, ale rozmawiała ze mną trochę i było normalnie. Nie wiem, jak to już jest z nami. Ale już się nie martwię.


Ogólnie to był pozytywny dzień. :)
Teraz radośnie idę kończyć rozdział na ŻJP, bo dziś rocznica (yay!) i chyba umrę, jak nie zdążę.

2 komentarze:

  1. Zajrzałam na tamten post i jakoś mnie nostalgia dopadła. Albo to wina sundtracka, którego słucham. Nevermind.
    Oho, uśmiechnęłam się na wzmiance o koszulce i nauczycielu :D Świetnie!
    Rozmowa z kolegą mnie rozwaliła xD
    Mam nadzieję, że wampir w dalszym stopniu będzie zachowywał się w granicach normalności.
    Nadrobiłam wszystkie notki, yay!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też dopadła, bo z jednej strony niewiele się od tamtego czasu zmieniło, ale z drugiej to jednak cały rok.
      Takich wzmianek i rozmów pewnie będzie więcej, w końcu przede mną jeszcze osiem miesięcy. :)
      Też mam taką nadzieję.
      Brawo ty! :)

      Usuń