niedziela, 13 listopada 2016

Idiotka

Kartka z kalendarza:
1933 - urodził się Karl-Otto Alberty, niemiecki aktor

Taka ciekawostka.

Tak sobie od rana rozkminiam - a co, jeśli ja po prostu zrobiłam z siebie w tym liście idiotkę, a jest pewien poziom wypowiedzi, na który on nie odpowiada? Bo co jak co, ale do tego mam talent.
Niby taka wizja nie jest zbyt pocieszająca, ale z drugiej strony jakoś mi tak dziwnie lepiej z tą myślą.
Mówiłam już, że jestem dziwna?
A, nie musiałam, to widać na każdym kroku.
No ale ja nie rozumiem. Dlaczego świadomość robienia z siebie idiotki mi pomaga?

To jeden z tych momentów, kiedy mam wrażenie, że nawet psychiatra by mi nie pomógł. xD



Ale za to jakoś tak poważnie wzięłam się... no, za wszystko. No ej, skończyłam w ten weekend jeden rozdział i go opublikowałam! A kolejny jest w trakcie pisania. Kij z tym, że skończy się to tak, że rozdział na Podróży do III Rzeszy wrzucę po trzech miesiącach. xD Ważne, że będzie.
W ogóle zauważyłam, że ostatnio mam jakoś więcej motywacji do pisania opowiadań. Co prawda i tak mam niewiele czasu i w ostatecznym rozrachunku piszę prawie wcale, ale jeszcze pół roku temu, mając tyle czasu, ile mam teraz i trzy opowiadania, to przynajmniej jedno bym wywaliła, a teraz nie mam takiego zamiaru. Aż się sama sobie dziwię.

Mam też więcej jakoś pozytywnej energii. To przez Generatora Frajdy, jego filmiki ciągle poprawiają mi humor (co się rzadko zdarza w przypadku filmików, które oglądam na okrągło dłużej niż tydzień).
No ale obejrzyjcie sobie chociaż to:


No nie potrafię się nie uśmiechnąć. :)


Dobra, pora iść spać. Zapowiada się męczący tydzień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz