poniedziałek, 21 listopada 2016

Nowy początek

Pora opisać kilka poprzednich dni. Nie żeby było wiele do opowiadania, ale co tam.


W piątek właściwie nic się nie działo, poza tym, że uświadomiłam sobie, jak bardzo zadowolona jestem z tego, że nigdy nie byłam w związku z nikim ze szkoły. Byłam z kolegą na dworze się przewietrzyć (tak jak trochę innych osób) i jak sobie posłuchałam, jakie historie czasem odchodzą, to stwierdziłam, że chyba już wolę być forever alone.



W sobotę miałam siedzieć w domu, ale skończyło się na tym, że siostra i szwagier zabrali mnie do kina na film Nowy początek. Nie popłakałam się na końcu, poza tym widziałam subiektywnie lepsze filmy, ale 7/10 myślę że mogłabym wystawić.


W niedzielę to nic się nie działo. Albo się działo? Nie pamiętam, więc raczej nie.


A dzisiaj byłam u fryzjera i w końcu mam fryzurę podobną do tej, którą miałam Vanessa z Projektu Lady po wizycie uczestniczek u fryzjera w jednym z odcinków. 💟
Nie żebym się chciała inspirować albo coś, ale uważam, że tak ścięte włosy są ładne. A dzisiaj u mnie to wyszło przez przypadek, bo jak się pani zapytała, czy jeszcze skrócić mi włosy, to powiedziałam, że tak i wyszło, że są podobne. Tak przynajmniej uważam.
Dobra, bo się chyba zaplątałam. Generalnie jestem zadowolona.



Zmiatam stąd, bo jutro zaczynają nam się matury próbne i się muszę wyspać.

2 komentarze:

  1. Powinnam nadrobić poprzednie notki, zacznę od tej. Niby nic się nie działo, ale jednak się działo.
    Będzie jakieś zdjęcie?
    Powodzenia na maturach próbnych! :)
    Czy dzisiaj Jena Malone nie ma czasem urodzin? Filmweb coś tak podpowiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MMoże będzie, jak dzisiaj będzie mi się chciało zrobić. XD
      Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć.
      A no rzeczywiście. Miałam inne rzeczy na głowie i zapomniałam xd

      Usuń