wtorek, 15 listopada 2016

Pada śnieg

O kurwa. Dzień nie włączałam laptopa i od razu jakieś nowości na Bloggerze. Normalnie emotikony i znaki specjalne nam wprowadzili.
Pewnie niedługo zobaczę falę hejtu na to, więc w porę się wypowiem, że dla mnie to tam się podoba, bo to ułatwienie. Używam takich rzeczy dużo (żeby nie powiedzieć, że ich nadużywam), w końcu nie będę musiała ich tutaj kopiować z czeluści Internetu.
❤ ← beng! To serduszko i ta strzałka nie zostały skopiowane, w przeciwieństwie do wszystkich poprzednich na tym blogu! A było tego dużo. Naprawdę, mi to ułatwi życie. I będzie się czym bawić, jak będę chciała notki urozmaicić.
Szanuję tę aktualizację. O ile można to nazwać aktualizacją, ale to tak swoją drogą.

Ej, w tym jest nawet alfabet hebrajski! Bez kitu! +50 do szacunku.




Wczoraj kolega pokazał mi jedną z lepszych rzeczy, jakie stworzył świat: kocią kawiarnię, czyli taką, gdzie idziesz na kawę i obok ciebie chodzą sobie koty. W sumie czytałam o tym już dawno, ale pokazał mi, że jest taka, uwaga, w Krakowie! Oczywiście mamy zamiar się tam wybrać. Co prawda do Krakowa mamy dalej niż do takich Katowic, ale koty wymagają poświęceń. Poza tym dawno w Krakowie nie byłam, to się przywitam znowu z miastem.



Coś jeszcze miałam takiego ważnego napisać, ale nie wiem co.
Aha, miałam napisać, że przedwczoraj mi się znowu śniły "prawdziwe" rzeczy. Śniło mi się, że nie chciało mi się iść do szkoły, to pojechałam na jakiś stary cmentarz, i tam mnie straszyło, to uciekłam i wróciłam do szkoły.
Jak to ja, posprawdzałam sobie znaczenia w senniku. I teraz paczcie to:
Widzieć cmentarz ładny, zadbany: zaskakujące nowiny od przyjaciół - W sumie to już po tym śnie kolega mi powiedział o kawiarni, także się zgadza
Błąkać się po cmentarzu: czujesz się zagubiony, samotny - Samotna to może nie jestem, ale zagubiona już czasem tak
Jeśli we śnie widzisz cmentarz, wieszczy Ci to miłe wydarzenie i powrót do zdrowia chorych ludzi. Jest to też znak, że spełni się wiele Twoich nadziei. - NO JA KURWA MAM NADZIEJĘ, tak powiem
Sen o byciu ściganym, ucieczce przed kimś przerażającym świadczy o tym, że w naszym życiu jest coś, co nas przytłacza, czego unikamy i z czym boimy się stanąć twarzą w twarz. Być może jest to stresująca sytuacja życiowa albo decyzja na którą jeszcze nie jesteśmy gotowi. - Po tym szły jeszcze trzy zdania, ale właściwie takie same. No i to jest w sumie prawda, bo mam stresującą sytuację życiową [czyt. szkoła, matura, takie tam]
U Freuda - jak można się domyślić, znając przynajmniej trochę poglądy tego badacza - sen o byciu ściganym dowodzi, że gdzieś głęboko w osobie śniącej zakorzeniony jest nieświadomy popęd seksualny. Nawet jeżeli człowiek ucieka, tak naprawdę chce być schwytany i zniewolony. - Ekhem, tę część tylko tu zostawię, bez komentarza.
No. Zaczyna mnie przerażać to, że jak już pamiętam moje sny, to ich znaczenie jest zgodne z rzeczywistością. Mam wrażenie, że pomysł przepowiadania z tego przyszłości i zarabiania na tym wcale nie byłby głupi... Chyba to przemyślę.

Żartuję, jakoś mnie nie zachęca zarabianie na tym, zwłaszcza jakby mnie ludzie mieli pozywać za to, że im się wróżby nie sprawdziły. Ale przyznaję, że mnie ciągnie do wróżenia i horoskopów i nawet wierzę w takie rzeczy. Spora część jest prawdą, serio.



A, wiem, co jeszcze mogę napisać.
Oficjalnie zaczął się sezon na śnieg. U mnie właśnie pada. ⛇😃 Niedługo się skończy sezon na otwieranie okna na cały dzień albo na bieganie z kolegą na dwór na przerwach, bo w śniegu nie mam zamiaru stać. Ale poza tym to się cieszę na śnieg. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz