czwartek, 1 grudnia 2016

1 grudnia

Po co się wysilać, jak znowu można pisać daty w tytułach. xD W ogóle dziś cały dzień nie mogę się nadziwić, że już pierwszy grudnia. Tak jak przez ostatnie kilka dni nie mogłam się tego doczekać, to dziś chodzę i pytam siebie: Ale jak to? To już? Szybko przeleciały ostatnie tygodnie.


30 days challenge - dzień 1!

Najlepsza książka, którą czytałeś przez ostatni rok
Ostatnio sprawdzałam, jaką książkę oceniłam najwyżej przez ostatni rok na lubimyczytac.pl, bo miałam o tym mówić w filmiku, jak jeszcze chciałam nagrywać na YT, i jest to Jeden z nas. Opowieść o Norwegii. Już tę książkę znacie, więc chyba nie muszę więcej mówić.

Twoja ulubiona piosenka
Tu stwierdziłam, że pokieruję się instynktem, a jako pierwsza przyszła mi do głowy ta:


 
Ulubiony film
Czy ja muszę wybrać jeden?! Łeheheee, nie mam jednego.
Ej, ale serio, mam problem. Bo wiem, co chciałabym tu napisać, ale mogę to dać jeszcze przy trzech innych dniach.
Dobra, niech będzie. Powiedziałam, że będę się powtarzać, to będę.
Pewnie nikogo to nie zdziwi, ale niech będzie - Złoto dla Zuchwałych.



Dziś na lekcji historii po raz kolejny sobie uświadomiłam, że jestem człowiekiem renesansu. W notatce o założeniach renesansu mamy hasło: powrót do klasycznej łaciny, greki, zainteresowanie językiem hebrajskim. Padłam, jak nauczyciel nam to podał. xD I jeszcze wyświetlił nam obrazki z alfabetem hebrajskim. Zrobiło się ciepło na serduszku w związku z tym, że chociaż na dobrą sprawę i tak nic bym nie zrozumiała, to potrafiłam rozszyfrować niektóre litery, więcej niż jeszcze pół roku temu.


Poza tym byłam dzisiaj po szkole w sklepie i kupiłam sobie Snickersa w formie shake'a. Co prawda obok Snickersów to to nawet nie leżało (przynajmniej nie w Netto), ale po pierwszym szoku wywołanym tym, jak bardzo jest niepodobne do batonika, zaczęło się robić całkiem dobre. I przynajmniej przeszła mi ochota na czekoladę ze Starbucksa, zaoszczędzę parę złotych w sobotę, jak będę w Katowicach. Chyba że mi się znowu zachce. To nie zaoszczędzę.


Aha, i ostatnie. Zamówiłam sobie szablon. Ale pomysł na razie zostawię w tajemnicy. Jak się tu pojawi, to zobaczycie. xD


Lecę do łóżka, widzimy się jutro.

2 komentarze:

  1. Zrobiłaś mi smak na takiego Snickersa - mam rzut kamieniem do Netto - ale na razie nie jest słodkiego, bo Adwent.
    Czyli Twój pociąg do nauki hebrajskiego można tłumaczyć ukrytym człowiekiem renesansu w środku Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń