niedziela, 18 grudnia 2016

18 grudnia

30 days challenge - dzień 18!

→ Książka która cię rozczarowała
Wspominany już Dziennik Nastolatki. Na początku naprawdę myślałam, że to będzie dobre.
Nie było.

→ Piosenka którą chciałbyś usłyszeć w radiu
Nie słucham radia, więc nie wiem, co mogłabym chcieć tam usłyszeć, ale jak jeszcze słuchałam radia, to robiło mi się miło, jak słyszałam to:


→ Film który najbardziej cię rozczarował
Druga część The Avengers, zdecydowanie.



Kurwa. Właśnie sobie uświadomiłam, że niby ten tydzień będzie luźny, ale ja przez trzy dni wracam najwcześniej tak o 15:10 do domu. -.- Mogłam jutro wrócić po 14:00, ale panu z wosu zachciało się zrobić zajęcia dodatkowe jeden raz więcej i muszę iść. Ciekawe, czy coś powie o tym, co się przez weekend działo.

Poza tym ja się za przeproszeniem pytam, gdzie są te czasy, kiedy potrafiłam przysiąść i skończyć grę w jeden dzień albo napisać pół rozdziału w, nie wiem, 2 godziny?
No dobra, w sumie w ten weekend to była kwestia tego, że grę mi wyjebało w połowie, a czas, który mogłabym przeznaczyć na pisanie rozdziału, spędziłam przy referacie z polskiego. Najlepsze w tym referacie jest to, że zaczęłam sobie go robić na komputerze, a w połowie mi się przypomniało, że nam się zepsuła drukarka i nawet wczoraj wylądowała na śmietniku, a ja ten referat miałam przedstawiać pani. Ale nie ma tego złego, wysłałam plik na maila do pani i nara, może nie będę musiała czytać. xD Mogłabym poprosić kolegę o wydrukowanie albo tata mógłby pójść wcześniej do pracy i mi wydrukować i wrócić, ale nie skorzystałam, a nuż wystarczy, że napisałam. :D


Moja siostra ze szwagrem przyjeżdżają na święta w piątek wieczorem. Pierwsza myśl: Jak mi się kurwa wjebią na końcówkę Wielkiej Ucieczki to ich kurwa czołgami zajebię, kurwe jebane. Tak na serio to ja się cieszę, że oni przyjeżdżają, ale jestem tak zdesperowana, żeby wyciągnąć z tego filmu jak najwięcej, zwłaszcza po porażkach związanych z Bitwą o Ardeny, że jak mnie coś chociaż na chwilę oderwie sprzed telewizora, to mnie kurwica weźmie i mnie wywozić będą.
Ale dobra, już się zamykam, bo znowu ludzie powiedzą, że przesadzam, i że co jeszcze? Aha, że się zachowuję jak dziewczynka z gimnazjum. Bo mi nie może zależeć, bo sobie nie mogę poreagować, bo nie mogę mieć problemów. Sorry, ale przedświąteczna radość mnie rozpiera i przez to na ten moment nie mam gorszych (może poza tym, że nam się kraj chwieje, ale to już inna sprawa). 😜

Ej, tak się teraz zastanawiam i mi się wydaje, że ja czasami byłam w gimnazjum dojrzalsza niż teraz. xD Ale to jest temat na całą pogadankę, a ja już padam na ryj i muszę spać iść.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz