piątek, 23 grudnia 2016

23 grudnia

30 days challenge - dzień 23!

→ Książka którą od dawna chcesz przeczytać ale nadal tego nie zrobiłeś
A żeby to była tylko jedna...

→ Piosenka którą chciałbyś żeby była grana na twoim weselu
To jak już dojdzie do mojego wesela i będę zdecydowana, jaką piosenkę chcę na pierwszy taniec, to tu ją wstawię, ok?
A tak na serio to nie wiem, ej. Ale chyba to:



→ Ulubiona postać z jakiegokolwiek filmu
Kucze, i znowu trudne pytanie. Problem jest taki, że jak odrzucę większość filmów mniej lub bardziej historycznych (bo wtedy to będzie kwestia ulubionej postaci historycznej) albo na podstawie książek (bo wtedy to jednak bohaterowie literaccy), to niewiele obejrzanych filmów mi zostaje. xD Muszę zajrzeć do mojego magicznego folderu z filmami i wybrać jedną jakąś taką osobę...
Wiem! Melania z Ambassady! O tak. Uwielbiam ją.


Wczoraj byłam tak zmęczona, że nawet nie dałam rady obejrzeć całego Obywatela X, tylko po pół godzinie musiałam wyłączyć i iść spać. Obejrzałabym, gdyby nie wyjazd do Kato, bo wszystko zadziałoby się jakieś dwie godziny wcześniej, ale tego też nie chciałam odpuścić. Dzisiaj też jest taki dzień zamulania. Zaczęłam go od zapakowania prezentów na święta i dokończenia seansu, potem trochę pomogłam w kuchni przed świętami, trochę posiedziałam przy komputerze, a potem olałam wszystko i wyłożyłam się na łóżku. Zasnąć nie zasnęłam, bo wkrótce nadeszła 17:40, czyli... pora oglądania Wielkiej Ucieczki! Nawet nie wiecie, jak ja żałuję, że nie zabrałam się za ten film wcześniej. Jeden z lepszych, jakie ostatnio widziałam. Na Filmwebie wylądowała ocena 9/10. A najlepszy był dialog, jaki wywiązał się na koniec filmu.
Tło: na ekranie pojawia się Karl-Otto, tata pokazuje i mówi:
- To o tego po lewej cały czas chodziło?
Ja, zadowolona z siebie, odpowiadam: - Yhym.
Mama po chwili pyta: - To o którego chodziło?
- To był ten, do którego list pisałam w wakacje.
- Aaa. I co, nie odpisał? Szuja!
A ja dalej mam nadzieję. Święta są, trzeba mieć nadzieję. xD

Z jednej strony mam zaciesz po Wielkiej Ucieczce, ale z drugiej jakoś mi pusto w środku po dzisiejszym dniu. Ale jak to stwierdziłam po południu - nawet dobrze, święta idą i będę się mogła bezkarnie nawpierdalać, to zapełnię tę pustkę. :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz