piątek, 30 grudnia 2016

30 grudnia

30 days challenge - dzień 30! (powie mi ktoś kiedy to zleciało?!)

→ Najbardziej ulubiona książka
Właściwie to nie mam jednej, ale moją pierwszą myślą była Katedra Marii Panny w Paryżu Victora Hugo.

→ Twoja ulubiona piosenka o tej porze rok temu
O dziwo nie pamiętam, nic nie kojarzy mi się wprost z ostatnimi świętami. Ale na początku ostatniego grudnia sporo słuchałam tego:



→ Najmniej ulubiony film
Mam jedną myśl. Nie, w sumie dwie. Nazywają się Pitch Perfect i Pitch Perfect 2. W hejt nie będę wchodzić, nie chcę sobie psuć dnia, ale generalnie spodziewałam się czegoś o wiele, wiele lepszego.


Dziś jest setna rocznica śmierci Grigorija Rasputina. Na zawsze w mojej pamięci [*]
A tak na serio to ciągle mi się chce śmiać, bo 5,5 roku temu, jak miałam fazę na film animowany Anastazja, wmówiłam sobie, że zostanę Rasputinem i będę miała długi płaszcz, nietoperza, naszyjnik z magicznymi mocami i władzę. Nic z tego nie wyszło, nawet wisiorka imitującego magiczny naszyjnik sobie przez ten czas nie kupiłam (i to mnie akurat trochę boli, zwłaszcza że miałam trochę okazji i pomysłów), ale - jak to mówią - co ma wisieć, nie utonie. Może w najbliższe urodziny to nadrobię?


Kucze, miałam o czymś wspomnieć a propos wczorajszego dnia, ale zapomniałam, o czym. Dlatego oddalam się, aby w końcu dokończyć rozdział na Życie jest podróżą. Pojawi się jeszcze przed końcem roku, po prostu musi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz