poniedziałek, 30 stycznia 2017

3 latka!

Tak! Dzisiaj mijają trzy lata od dnia, kiedy założyłam mojego pierwszego bloga na Blogspocie.
Chciałam przez moment napisać, że to trzy lata od dołączenia do blogosfery, ale de facto dołączyłam do blogosfery jak miałam 8 lat i w międzyczasie miałam pierdyliard blogów, najstarszemu udokumentowanemu (czyli najstarszemu jeszcze istniejącemu after all those years) wybiją co prawda w tym roku 4 latka, czyli tylko rok więcej niż najstarszemu z Blogspota, ale i tak ponad pół życia mi przeminęło w tych Internetach.
Przez te trzy lata miałam wzloty i upadki (gdyby nie bywało różnie, to nie byłabym tutaj teraz, jeśli wiecie co mam na myśli), ale cieszę się, że jest, jak jest. :)



Dzisiaj, jak szłam ze szkoły na przystanek, to się pośliznęłam i się wywaliłam. I mnie teraz kość ogonowa boli. ;_; Nie mogę siedzieć, nie mogę stać, nie mogę chodzić, nie mogę kasłać, zobaczymy, czy będę mogła leżeć, bo jeszcze nie próbowałam.
Plus jest taki, że jak mnie będzie jutro rano bolało, to może mi się uda wyżulić zwolnienie z wfu od mamy (na razie mam tylko usiąść na ławce, jak będzie za bardzo bolało przy ćwiczeniu, niby to zawsze coś, ale jednak nie to samo. Zobaczymy).



W sumie nie mam już za wiele do powiedzenia, to wstawię jeszcze piosenkę. Słucham jej od początku ferii, chociaż nawet nie wiem, dlaczego. Chyba wyskoczyła mi w proponowanych, z ciekawości włączyłam i jakoś poleciało. Tak czy inaczej, enjoy :)


2 komentarze:

  1. Wszystkiego dobrego na kolejne lata! <3
    A notki z grudnia i stycznia nadrobię, przyrzekam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! <3
      Nie ma sprawy, sama mam zaległości u Ciebie (dotrzymam obietnicy o czytaniu Raju!), więc mogę też zaczekać.
      (Swoją drogą, tak dawno nie dostawałam tu komentarzy, że mal z powiadomieniem o Twoim wpadł do spamu xD)

      Usuń