poniedziałek, 16 stycznia 2017

It's your turn to fight

Miałam przerwę, to teraz trzeba nadrobić i pisać non-stop. xD Przez chwilkę nie miałam motywacji, bo stwierdziłam, że dawno nie dostawałam komentarzy, ale potem stwierdziłam, że ostatnio było dużo notek, a to może taki zarobiony okres jest. Zresztą sama mam zaległości, które musiałabym ponadrabiać, także nie ma co zwalać.


Prawie zapomniałam, jaki jest główny powód dzisiejszego zamieszania, a jest taki, że znalazłam suchara:

Przychodzi baba do lekarza, staje w drzwiach i mówi:
- Heil Hitler!
Lekarz spogląda na nią zdziwiony i pyta:
- Co pani jest? Przecież wojna już się dawno skończyła!
A baba na to:
- Ale ja pana poznałam doktorze Mengele

Jakoś mnie to śmieszy. xD


Poza tym oglądałam sobie ostatnio film Neon Demon, ten z Jeną Malone, na który chciałam jechać w wakacje, ale był tylko wieczorny seans w Kato i nie pojechałam. Całkiem spoko film, ale trochę psychodela. Scena z wymiotowaniem ludzkim okiem, fuj. Dobrze, że była na końcu, bo w innym wypadku bym chyba wyłączyła i nie obejrzała całości, a tak to w miarę ogarnęłam, o co chodzi. No i w soundtracku znalazła się genialna piosenka Sii:


Już przesłuchałam z kilkanaście razy. W ogóle chyba zostanę fanką Sii, bo jak już słucham jej piosenek, to mi się podobają. Fenomen.



Dzisiaj w sumie nic nie robiłam - przez chorobę dalej siedzę w łóżku, zamulałam sobie przed kompem - a i tak jestem zmęczona. Chyba pora iść spać.

Dobranoc!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz