wtorek, 31 stycznia 2017

Korzyści z bólu

Tak dawno nie było tu komentarzy, że jak już dostałam wczoraj jeden, to mi na mailu powiadomienie wpadło do spamu. xD


Gdybym wiedziała, że wywalenie się na lodzie pozwoli mi nie ćwiczyć na wfie, to chyba bym się więcej razy wywalała. Dzisiaj miałam zwolnienie, a jutro nawet jadę sobie do szkoły na trzecią lekcję, żeby nie mieć wfu. Hehe.


Dzisiaj czekałam po lekcjach na przystanku, przejechał samochód i ochlapał ludzi na przystanku wodą z kałuży. Mnie nie ochlapało, bo stałam kawałek dalej, i śmiałam się w środku, bo mnie to ominęło. Trochę było mi żal dziewczynki z podstawówki, której ochlapało białe spodnie i jeszcze chyba zapowiadało się, że będzie czekać kilkadziesiąt minut na busa (albo dryłować piechty do domu).




Ugh. Nie mam o czym pisać. Jakoś nic ciekawego się nie dzieje. Żeby nie było za krótko, znowu zarzucę melodyjką na dobranoc, a co tam.
Do następnego!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz