sobota, 25 marca 2017

I'll die happy tonight

No i udało się! Obejrzałam Bitwę o Ardeny w magicznym pudełku! Cytując Lanę del Rey,
I know if I go, I’ll die happy toni­ght
Serio, jak umrę, to szczęśliwa. Dobra, może bez przesady z umieraniem, ale się czuję tak fajnie i dobrze. W końcu nie będę musiała ogarniać gazety z programem, hehe. Na serio to i tak będę ogarniać, bo znalazłam dwa filmy, które może bym sobie obejrzała, ale to może właśnie z pudełka, jak będę miała powód, bo z kompa to mi się nie bardzo chce, to muszę pilnować, ale to, co chciałam, już osiągnęłam. Nastawiałam się kiedyś na obejrzenie Bitwy o Ardeny w TV i obejrzałam? Obejrzałam! Po tylu miesiącach - ach, ulga ❤



W szkole na dodatkowym angielskim się trochę zdenerwowałam, bo mi pani kazała obejrzeć film po angielsku. Byłoby spoko, gdyby powiedziała No, obejrzyj sobie cokolwiek, to pogadamy, ale nie! Mam sobie obejrzeć Zapach kobiety. A ja nie chcę, buuu :( Pamiętam, że kiedyś ogarniałam opis i stwierdziłam, że to nie dla mnie. Chyba najwyższa pora wprowadzić panią w temat, który jest taki, że ja siedzę w innych filmach. Ja mogę w miarę dowolny film po tym angielsku obejrzeć, tylko żeby już był wojenny. Albo, powiedzmy, coś w stylu Igrzysk Śmierci czy nawet Gwiazd Naszych Wina.
I tak pewnie nie obejrzę. Pani będzie zawiedziona, bo stwierdziła, że ja zrobię wszystko, o co mnie poprosi, ale trudno. Został tylko miesiąc szkoły, także git.



A w ogóle nie pochwaliłam się, że w tym tygodniu dowiedziałam się, że zajęłam trzecie miejsce w konkursie z angielskiego. I to jest zabawne, bo w tym roku się przygotowywałam najmniej. xD Ale jest sukces? Jest! I nie ma co się zastanawiać.


Późno się zrobiło, więc już się pożegnam. Dobranoc!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz