czwartek, 15 czerwca 2017

Nie myśleć chciałbym

Nie było mnie tu kilka dni, więc chyba wypada się odezwać.

Od poniedziałku do wczoraj byłam w odwiedzinach u siostry. Mówiąc najogólniej - było fajnie. Mogłam wcinać śmieciowe jedzenie i oglądać sześć odcinków Szkoły pod rząd. Ale chodzenie po mieście na spacery też było spoko. No i jestem z siebie dumna, bo pierwszy raz sama kupowałam sobie bilet na pociąg, którym potem sama jechałam.


Niby wszystko jest okej, ale czasem ciągle łapie mnie melancholijny nastrój. Może to przez muzykę, na którą mam fazę, może przez pogodę, ale ważne jest to, że mam pewien plan na przyszły tydzień, przez który prędzej lub później może mi się poprawić. Możliwe, że kiedyś się pochwalę, o co chodzi.


Coraz bardziej się zastanawiam, czy będę oglądać drugi sezon Projektu Lady, bo na razie nawet pierwszego odcinka nie tknęłam. Wydaje mi się, że ten pierwszy sezon tak sobie cenię przez to, że tak związałam się z uczestniczkami (niektóre do teraz śledzę w social mediach), i jak sobie pomyślę, że w drugim będą jednak całkiem inne osoby, i niby oprawa taka sama, ale dziewczyny całkiem inne, to zaraz mi się nie chce. Zobaczę, może jutro, pojutrze albo za tydzień najdzie mnie wielka ochota, żeby oglądać i jednak obejrzę, ale na razie raczej się nie nastawiam.
Trochę mi głupio, bo z rodziny/znajomych byłam tą, która najbardziej się nastawiała na ten drugi sezon, a jak przyszło co do czego, to jestem ostatnia do oglądania. No ale cóż, mówi się trudno i żyje się dalej.



W sumie to nie mam nic więcej do napisania. Wstawiłabym jeszcze zdjęcie obrazka, który poczyniłam w poniedziałek i które wylądowało już na fanpejdżu, ale w międzyczasie trochę mi się zrobiło za niego głupio, więc na razie powstrzymam się od osiągania kolejnego poziomu żenady i zostawię sprawy tak, jak są.
Odezwę się niedługo. Dobranoc!

2 komentarze:

  1. Uwielbiam jeździć pociągami! Samotne wyprawy w ogóle mi nie przeszkadzają, bo ze samą sobą jest mi dobrze. Nawet myślę nad tym, by w pojedynkę jechać nad morze, ale to się jeszcze zobaczy
    Fajnie, że miło spędziłaś czas u siostry. :)
    Mnie też dopada ostatnio melancholia, ale ogólny poziom humoru się poprawił, czekam więc na coś, co porządnie go zniszczy.
    Obejrzałam końcówkę pierwszego odcinka, wczoraj widziała kilka minut drugiego i jakoś Projekt Lady to nie moje klimaty; niektóre uczestniczki wręcz mnie przerażają swoim stylem i zachowaniem.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ostatnio ochotę pojechać gdzieś daleko samej, ale jeszcze zobaczę, czy uda mi się coś takiego zrobić.
      Wydaje mi się, że w tym drugim sezonie uczestniczki są bardziej takie "wyraziste", bo o ile pierwszy oglądałam spokojnie, to jak spróbowałam oglądać drugi, to też się przeraziłam.

      Usuń