Muzycznie

Zobaczyłam ostatnio w blogosferze tag, w którym do każdej litery adresu bloga trzeba dopasować jedną piosenkę z tytułem startującym na tę samą literę. Jakoś mi się to spodobało, to stwierdziłam, że i ja - mimo braku nominacji - sobie ten tag wykonam.

Zasady są takie, że nie może się powtarzać konkretna piosenka ani nawet wykonawca (tak przynajmniej zrozumiałam). Czuję, że to wykonalne, nawet z moim adresem.

Zapisuję jako strona, bo adres jest stałą częścią bloga, to niech i muzyka dopasowana do adresu wisi w stałym, widocznym miejscu.


W E L C O M E  H E R E  I N  M Y  W O R L D 


W - White is in the winter night (Enya)


E - Englishman in New York (Sting)


L - Lean on (Major Lazer & DJ Snake feat. MØ)


C - Comatose (Skillet)


O - Outside (Hollywood Undead)


M - Mechanical Instinct (Aviators)


E - Empty walls (Serj Tankian)


H - Hopeless opus (Imagine Dragons)


E - Enjoy The Silence (Depeche Mode)


R - Rudie can't fail (The Clash)


E - Eurodolar (Hurt)


I - Immortals (Fall Out Boy)


N - Nezmením sa (Zóna A)


M - Mizeria (Koniec Świata)


Y - Yellow flicker beat (Lorde)


W - Wish on a star (Lena Katina)


O - Ode to my family (The Cranberries)


R - Rudolf Hess (Honor)


L - Love is the drug (Carla Gugino & Oscar Isaac)


D - Dying to be with you (Eric Allaman)

1 komentarz: